Czasem
zastanawiam się czy warto. Prowadzę tego
bloga już ponad 2 lata, a nie mam żadnych obserwatorów na stronie . Nie
wiem czy to dobrze, czy to źle? Zdarzają się takie dni, że zaczynam wątpić, że
to co robię ma naprawdę sens. I tu nawet nie chodzi tylko o blog, ale o
całokształt moich życiowych osiągnięć. W tamten piątek byłam na spotkaniu z
Jaśkiem Melą na OSW w ramach Nocy Naukowców. To było jedno z lepszych spotkań motywujących do działania na których byłam w
życiu. Oczywiście w zamyśle nie miało ono mieć koniecznie takiego charakteru.
Jasiek opowiadał, że wie co to porażka, a nie czuje się człowiekiem sukcesu. W swoim życiu wiele razy dotknął dna. Zastanawiał się dlaczego miał miejsce
jego poważny wypadek. Wiadomo pomogło mu wiele ludzi, których spotkał na swojej
drodze. Ale musiał przepracować sam swój wypadek. Jasiek uważa, że we wszystkim
jest jakiś cel i ci co dotknęli częściej dna dosięgli go, bo widocznie tak miało
być. Jasiek przypominał też, że ludzie pozornie zdrowi często są kalekami, bo
uważają, że są beznadziejni. Wmawiają sobie to tak długo, aż sami zaczynają w to
wierzyć. Niepełnosprawność nie czyni nikogo kaleką, często są to ludzie z
większym powerem niż niejeden zdrowy człowiek. Jasiek namawiał nas do życia tu
i teraz. Niby wszyscy o tym wiemy, a jednak tego nie realizujemy żyjemy albo
przeszłością, albo przyszłością. Jasiek zwiedził kawał świata, uwielbia jeździć
autostopem. Jak sam mówi stawia sobie coraz wyższe cele. Są takie rzeczy, które wydają się nam nie
możliwe, ale tylko my decydujemy czy to zrealizujemy. Jasiek powiedział coś
pozornie prostego to nie marzenia się spełniają tylko my możemy spełnić
marzenia. Jasiek przekracza pozorne bariery, dąży do spełnienia niemożliwego.
Ale co to znaczy, że coś jest niemożliwe? To są tylko bariery w naszej głowie.
Żeby się rozwijać powinniśmy tak jak Jasiek wyznaczać sobie pozornie niemożliwe
cele i po kolei zacząć je realizować. Jasiek jest bardzo pozytywnym człowiekiem
i bardzo cieszę się ,że udało mnie się być na spotkaniu z nim. Czapki z głów
przed Jaśkiem.
środa, 30 września 2015
sobota, 26 września 2015
Fashion articule: Taste is like paprika
Podobno o
gustach się nie dyskutuje. Gust
nieodmiennie łączy się ze smakiem, którego poczucie jest sprawą indywidualną.
Co sprawia, że jednym dana rzecz się podoba, a innym nie? Właśnie smak, który wiąże się z posiadanym
stylem. Każdy projektant tworząc kolekcje na dany sezon kieruje się
poczuciem smaku, gustu, estetyki. Zdarza
się ,że kopiują oni legendarnych poprzedników. Samo kopiowanie starszej
generacji projektantów nie jest samo w sobie niczym złym. Młodzi projektanci
kopiują swoich poprzedników, by polepszyć swój warsztat. Ale nigdy nie jest to
kopiowanie 1 do 1 tylko młodzi inspirują się tym, co robili starsi projektanci.
Faszyn from
Raszyn pokazuje nam modę ulicy w krzywym zwierciadle. Mamy tu cały szereg zdjęć
bez pokazywania twarzy ludzi, którzy są na bakier z poczuciem smaku. Ich
stylizacje są chaotyczne, kiczowate. Czemu służy ten blog, czy tylko ma
ośmieszyć tych ludzi? Pokazuje on, iż poczucie gustu ma nie każdy i to
niezależnie od posiadanych pieniędzy. Te koszmarki pokazywane na tym blogu mają
nas uczulić na to co jest modowym faux pas.
Kobieta według
Valentino musi mieć poczucie smaku, czyli wiedzieć czego chce.
Coco Chanel
mawiała : „ Moda się zmienia styl pozostaje”. Trendy nieustannie się zmieniają,
a wszystko po to byśmy kolejne must have’y na nowy sezon. Styl buduje się od
najmłodszych lat. Najpierw obserwując najbliższych, a potem swoje otoczenie,
inspirujące osoby.
Tylko osoby
bardzo szczupłe mogą być modelkami. Kobiety
spełniające te kryteria mogą być modelkami, a dążenie do rozmiaru zero
przybiera coraz większe rozmiary, czy
chodzi tu tylko o to ,by te ubrania nosił wieszak. ( Francja wprowadziła
nowe zasady zatrudniania modelek, jest w nich podane BIM, jakie najmniejsze
powinna mieć modelka i wiek, w którym może występować na Fashion Weekach), czy
będzie to przestrzegane?
Najbardziej
obawiam się decyzji odnośnie przestrzegania wieku, bo wielu projektantów pewnie
będzie chciało ominąć to prawo.
Panujący kanon urody tak się zmienił, że moda
stała się bardziej demokratyczna choroba skóry, diastemia nie są problemem w
dojściu na szczyt.
Agezym powoli
upada i już nie jest passe pokazywanie kobiet, które nie są młodziutkie.
Starsze kobiety w roli modelek mogą również brać udział w wielu znanym marek i
faktycznie dzieje się to coraz częściej. Z zagranicznych przykładów możemy
wymienić projektantów Dolce & Gabbana, Celine, a z polskich Nenukko i
Bohoboco. Ta ostatnia marka w tym roku także zrealizowała kampanie z kobietą
dojrzała tym razem samą, Heleną Norowicz. Klientki, które są w dojrzalszym wieku
bardziej zwracają uwagę na jakość, szybka moda ich nie interesuje. W pewnym
sensie utożsamiają się z panią Heleną i
chętnie sięgają po produkty projektantów Bohoboco. Kiedyś kobieta po 50 była
niewidzialna. Helena w roli modelki pokazuję zgrabne nogi, szczupłe ciało
zmienia nasze poczucie smaku w tym co przystoi , a co nie. Ta granica coraz
bardziej się zaciera, starsze kobiety nie są już niewidzialne i chcą wyglądać
równie dobrze jak młode i nie być przy tym przebrane za starsze siostry
nastolatek, ale mieć klasę, elegancję, własny styl, indywidualny sposób bycia.
Czasami zdarza
się, że posunięcia projektantów są bardzo kontrowersyjne i balansują na granicy
dobrego smaku. Pokaz Macieja Zienia w kościele spotkał się z chłodnym
przyjęciem, odwróciła się od niego cześć sponsorów.
Pokaz Riccardo Tisci dla Givenchy z śpiewającą kobietą Ave Maria na jego zakończenie jest
trochę szokujący. Pieśń kościelna śpiewana na pokazie mody? Kiedyś byłoby to
nie do pomyślenia ,ta granica smaku na zachodzie znacznie się przesunęła, ale w
Polsce projektanci, którzy próbują wejść w dyskurs z religią spotykają się z
oburzeniem. Nadal religia jest dla nas tabu. Tak było w przypadku Zienia, ale
też Arkadiusa, który na dobrych parę lat zniknął z modowego firmamentu.
Niedawno powrócił z kolekcją
nekrologiem. Szokująco jak na polskie warunki.
Kicz zdaniem nieżyjącej już Diany Vreeland słynnej naczelnej amerykańskiego Vogue'a jest potrzebny jak papryka i dla niej nie
istnieje takie poczucie smaku, któremu byłaby przeciwna. Skoro kicz jest tak
nam potrzebny to projektanci skutecznie go stosują na pokazach mody na
wiosnę lato 2016 w Nowym Jorku i Londynie. Kolekcja Fyodor Golan
może nie jest esencją kiczu, ale na pokazie mogliśmy obejrzeć niebotyczne
platformy i przeskalowane ubrania. Betsey Johnson i Jeremy Scott są synonimami
kiczu. Z jednej strony Betsey ze swoimi naiwnymi, infantylnymi projektami, a z
drugiej Scott, który zatrzymał się na etapie mocno humorystycznych strojów.
Eudon Choi dąży do rewolucji w myśleniu o butach. Jego modelki na wybiegu
nosiły miały nałożone kontrastujące ze sobą buty. Lewy i prawy but był nieco
inny, ale w podobnej tonacji kolorystycznej. Na pokazie Malan Breton w sukni
wieczorowej na wybiegu pojawił się mężczyzna. Czy ma to być igranie z
poczuciem smaku?
Kiedyś synonimem kiczu
była sztuczna biżuteria, która stała się popularna za sprawą Coco Chanel.
Granica smaku
przesuwa się i nigdy nie będzie stała. Kiedyś to, co było szokujące dziś wydaje
się normalne. Czyżby dlatego , że to nam spowszedniało?
poniedziałek, 14 września 2015
Fashion articule : Ecology fashion
Ekologia może iść w parze z modą ?
Oczywiście da się to zrobić z korzyścią dla obydwu stron. Ostatnio głośno jest
o kampanii Greenpeace na temat Arktyki. Vivienne Westwood rebeliantka,
buntowniczka i punkówa postanowiła wesprzeć tą akcje.Arktyka jest naszym
wspólnym dobrem, walka o przyjazną planetem powinna być celem dla nas
wszystkich. Projektantka przejęła się losem tego zakątka świata i stworzyła
koszulkę mającą wesprzeć ta szczytną inicjatywę. W tej kampanii wzięli udział
znani ludzie m.in. George Clooney, Rita Ora itd. Ich udział przyczynił się do rozgłosu tej akcji i dzięki temu jest to jedna z kampanii ,która odbiła się tak dużym echem. Ale
nie odbyło by się to bez udziału Vivienne w tej inicjatywie. Kolejnym ciekawym
projektem, a jakże są buty ekologiczne. Pewnie czytając to pukniecie się w
głowę, jak buty mogą być ekologiczne ,ależ mogą. Technologia w ciągu paru
ostatnich lat poszła tak do przodu, że wiele rzeczy, które kiedyś były
marzeniem stało się rzeczywistością. Wielka
marka Adidas także postanowiła zainteresować się ekologią. Wraz z Parley for the Oceans stworzyła
ekologiczne buty. Co ciekawe to obuwie w 100% jest ekologiczne, bo stworzono je
ze starych sieci rybackich i odpadów wyłowionych zmórz i oceanów. Mam nadzieję,
że buty trafią do sprzedaży. Budowanie świadomości ekologicznej wśród zwykłych
ludzi, czyli konsumentów może przynieść długofalowe rezultaty.
Czy bycie ekologicznym staje się dla
projektantów modne? Michael Kors w 2013 roku wsparł po raz pierwszy akcje Watch Hunger Stops : Jeden zegarek
= sto posiłków. Właśnie od roku 2013 jego zegarki z limitowanej edycji
wspierają tą akcję przy ONZ. Co ciekawe do projektu w tym roku udało się
przyciągnąć znaną aktorkę Kate Hudson, która sama przyznaje : „Jestem dumna, że wraz z Michaelem
Korsem będę walczyć z głodem na świecie. Dla mnie jako matki nie ma nic
ważniejszego niż wychowanie w zdrowiu kolejnego pokolenia”.
Fast
fashion, którą jesteśmy masowo zalewani także prowadzi do skażenia środowiska,
ale o tym zjawisku więcej w kolejnym artykule.
sobota, 5 września 2015
PRL and camels? A. Boćkowska, To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRL.
O co chodzi z
tymi całymi wielbłądami? Tego dowiecie się z bogato uzupełnionej zdjęciami - książki Aleksandry Boćkowskiej „To nie są moje wielbłądy? " . Odpowiedź, jak dla
mnie była dość zaskakująca. Trochę opowieści o modzie czasów PRL – u już wydano w
Polsce. Spytacie się czym różni się ta opowieść od historii ukazanych przez
poprzedników? Barwnością, takim językiem jest to wszystko opisane, że chce się
ją czytać już od samego początku i z każdym kolejnym zdaniem jesteśmy ciekawi
dalszego ciągu tej historii. Autorka ukazuje postacie, które miały wpływ na
polski świat mody, a teraz ich gwiazda nieco przybladła. Pani Borowska jest
zapomniana, krążą plotki na jej temat, stworzyła metodykę o historii ubioru,
ale nikt o niej zbyt wiele nic nie wie, mimo jej wielu zasług. Autorka stara się rozmawiać, choćby Jadwigą
Grabowską z Mody Polskiej. Jednak wiele ówczesnych projektantów nie chce
rozmawiać o tamtych czasach, dla nich to zamknięty okres. To już było, furtka
została zamknięta. Można powiedzieć , że w tamtych czasach moda była misją. Żeby
dodać kolorów ówczesnej szarzyźnie młodzież robiła wiele rzeczy. Czytała np.
Przekrój, chodziła na ciuch po łakome
kaski czy przerabiała ubrania albo ci, którzy mieli dojście - czytali zagraniczne
pisma między innymi Elle, które było wtedy biblią mody dla milionów Polek i
według tamtych zdjęć szyli sobie ubrania w stylu mody zachodniej u krawcowych. W
sklepach nie było nic, trzeba było się mocno nagimnastykować, żeby wyglądać
inaczej, ciekawiej. Dzisiaj pośród tylu klonów to też wymaga odwagi, mimo dostępu
do wielu dóbr. Przekrój - to pismo, w którym Barbara Hoff realizowała
misję , by Polki zrobiły coś z niczego. Szlagierem było wtedy zaprezentowanie
przez nią, jak zrobić z tenisówek - czarne baleriny. Młodzi ludzie zwłaszcza ze
szkół artystycznych przyciągali stylem, wyglądali inaczej niż reszta
społeczeństwa i przez to byli piętnowani jako odstępstwo od panującej normy. Co ciekawe
kiedyś buty były dostępne w tak nieprzystających do stóp rozmiarów, że trudno
było coś kupić i trzeba było brać to co
było. Autorkę martwi fakt, że nikt nie pamięta o dorobku mody PRL-u i nigdzie
nie przechowuje się ubrań z tamtych czasów.
sobota, 29 sierpnia 2015
Inspiring book for changes, R. Brett, Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym
Zamieszczam na blogu najważniejsze
zdania z książki Reginy Brett „Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe
możliwym”. Autorka ukazuje nam tu na podstawie prawdziwych historii krótkie felietony. W
podsumowaniach do każdej z 50 lekcji zawarto główną myśl rozdziału.
„ Jeśli chcesz przynieść światu
wielką zmianę, wykonuj swoje drobne zadania z większą miłością, większą uwagą,
większą pasją. Po prostu pokochaj swoją pracę…
"Wszystko się może zdarzyć,
wystarczy, że wykorzystasz okazję, które stwarza ci los"- s..22.
"Być może nie poznasz rzeczywistej
wartości swoich wysiłków. A może jest jeszcze po prostu za wcześnie, żeby ją
ocenić"- s.50.
"Dbaj o siebie, bierz sześć oddechów
na minutę, odbierz, co twoje, rób sobie chwile wytchnienia przez cały dzień,
zorganizuj sobie sesje przyjemności, zrób listę wdzięczności, bądź krótkowzroczna
– traktuj Życie jako sprint"- s.68,69.
"Spróbuj wyrobić w sobie nawyk
kochania siebie tak samo mocno jak wszystkich pozostałych". - s.70.
"To my musimy odnaleźć w sobie
największa światłość i miłość, by stać się cudem. Właśnie tu i właśnie teraz"- s.
81.
"Codziennie rano spójrz w lustro i
doceń ten cud, jakim jesteś teraz, a potem zacznij swój dzień i obserwuj
efekty" -s. 101.
„ Czasem coś ,co wydaje ci się
bezwartościowe i nieważne, może mieć ogromne znaczenie. Nie możesz uszczęśliwić
wszystkich ani rozwiązać każdego problemu. Ale możesz uszczęśliwić jedną osobę,
i to wystarczy" - s.108.
"Gdy nauczysz się słuchać samego
siebie, będziesz zaskoczony tym ,co usłyszysz. Naprawdę nosisz w sobie
odpowiedzi. Słuchaj, a odkryjesz, kiedy powiedzieć „tak” i – co jeszcze ważniejsze
– kiedy powiedzieć „ nie” - s.165.
"Twoje miejsce w życiu należy tylko
do ciebie. Jeśli próbujesz być kimś innym, poniesiesz porażkę. Świat już ma
taką osobę. Teraz potrzebuje ciebie. Ścieżka , którą wytyczysz, może nie mieć
sensu dla nikogo oprócz ciebie. I nie musi. Jest wyłącznie twoja.Zacznij nią iść" – s.230.
"Prowadź dziennik i rejestruj swoje
myśli. Skup się na tym jak możesz wesprzeć innych. Odwracaj swoja uwagę od
uporczywych myśli. .. pod koniec każdego tygodnia spisuj małe sukcesy"…s.274-275.
"Pozwalam sobie przestać przejmować
tym wszystkim , czego nie mogę zmienić, wszystkimi projektami, planami i ludźmi
, za których nie odpowiadam" - .s.294.
"Nie możesz się poddać, zanim nie
zdarzy się cud – być może niejeden "- s. 307.
sobota, 15 sierpnia 2015
Fashion articule : Luxury is opium for masses
Czy luksus może być dostępny dla wszystkich? Już
sama nazwa wskazuje,że jest to coś dla wybranych tzw. elity. Ostatnio
przeczytałam książkę "Kocham Paryż". Główna bohaterka tej historii Catherine
porzuca Nowy York da wymarzonej posady. Jeszcze nie wie, jakie niespodzianki na
nią czekają. W domu mody Dior ma się zająć szukaniem i likwidacją handlu podróbkami Diora. Może się wydawać,że ta historia jest wyssana z palca,ale jednak
ma ciekawe przesłanie. Bo póki ludzie będą kupować podróbki, to te towary będą
dochodowe. Domy mody tracą ogromne pieniądze na fałszywych wyrobach
przypominających prawdziwe - falsyfikatów. Ludzie tak dążą do posiadania
luksusowych przedmiotów, że nie obchodzi ich, że kupując te produkty pozbawiają
pracy miliony ludzi. Ale luksus to opium dla mas. W jednym z odcinków Seksu w
wielkim mieście Samantha pragnie kupić super drogą torebkę. Kiedy dowiaduje się
ile czasu ma na nią czekać to postanawia kupić ją na bazarze ulicznym. Później
widzi na każdym kroku kobiety z takimi samymi podróbkami. Czego uczy ta
zmyślona historia? Luksus jest drogi i tylko ludzie z zasobnym portfelem mogą
sobie na niego pozwolić, a niektóre kobiety nie chcą czekać na długiej liście oczekujących na torebkę. Przerażające jest to dążenie kobiet do posiadania
torebki za wszelką cenę - podróbki, która z daleka świeci nędzną imitacją. Nie na darmo
najbardziej kopiowany jest Louis Vuitton. Jego kuferek to klasyka mody. Te
torebki kupisz jedynie w sklepie sygnowanym Louis Vuitton. Mimo to widzę wiele
kobiet z podróbką,które nie wstydzą się jej nosić może wydaje im się, że to
oryginał? O ile w "Kocham Paryż" ukazana jest międzynarodowa mafia podróbek dóbr
luksusowych to pokazuje się w niej handel podróbkami na targowiskach. Obecnie, gdy większość ludzi posiada Internet to coraz częściej podróbki są sprzedawane w
sieci. Często ludzie nie wiedzą, że kupują podróbki i nie są to bardzo drogie
marki. Np. popularne Air Max można kupić w Internecie podrobione. Dlatego w
Internecie trzeba zachować czujność i kupować na pewnych stronach. Poza tym ze
zdjęcia podanego na stronie może wynikać że to oryginał a możemy dostać
podróbkę. Najlepiej zasięgnąć języka u znajomych, gdzie kupują w Internecie. W
jednym sklepie w Polsce nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Weszłam do tego
sklepu bo zaciekawiła mnie umieszczona na wystawie bluzka z logiem marki Roberta Kupisza. Z daleka widać,że to
podróba. Nie od dziś wiadomo, że jego koszulka z orłem to bardzo podrabiany
produkt. Ale koszulka z logiem marki! Nie tylko Robert Kupisz na tym cierpi, ale
też jego pracownicy i klienci. Czy wkrótce zaleją nas masowe podróbki ? Na
koniec historia prosto z Olsztyna. W domu handlowym Manhattan sprzedawczyni
oferowała podróbki rzeczy różnych znanych marek. Jak ta historia się skończyła?
Oczywiście rozprawą. Pamiętajcie, za sprzedaż podróbek grozi więzienie. Wielu
sprzedawców jest tego nieświadomych. W sieciówkach można kupić produkty, które
są inspirowane drogimi markami i nie są to podróbki. Czym innym jest inspiracja,a czym innym imitacja oryginału. Zastanówcie się czy chcecie być złodziejami kupując podróbki. Dla mnie osobiście jest działanie passe, ale wy zadecydujcie sami. Nasuwa mi się na koniec pytanie jak daleka jest droga sieciówki : od inspiracji do imitacji? I czy ta granica się nie zaciera?
niedziela, 26 lipca 2015
Cushy style from Robert Kupisz
I w Olsztynie dziewczyny noszą markowe rzeczy, ale nie
obwieszają się wielkim logiem. Tutaj jedna z dziewczyn ma na sobie koszulkę od
Kupisza i torebkę Calvina Kleina. Wszystko to podane jest ze smakiem i tworzy
luźną casualową stylizację. Druga z dziewczyn ma na sobie spódnicę maxi tak
modną w tym sezonie. Z crop topem tworzy zestaw idealny Obie te stylizacje są
niewymuszone. Także zostawiam was ze zdjęciami by osłodzić wam brzydką pogodę
za oknem.
In Olsztyn you can see girls
with things from famous fashion designers, but they don’t have big logo on it. One
of girls have t-shirt made by Kupisz polish fashion designer and bag from
Calvin Klein. It is served with good taste
and it is casual outfit. The other girl is wearing maxi dress so trendy
in this season. With crop top these are ideal clothes. These outfits are cushy.I
leave you with these photos to sweeten you bad weather behind the window.
piątek, 24 lipca 2015
Fashion articule, Armani 's celebration, part 1
O Armanim pisano
już wiele. Okrągła rocznica działalności jego domu mody - szczęśliwa 25 to
doskonały powód, by przybliżyć jego sylwetkę. Co spowodowało, że zaczął
projektować ? Jaka była jego droga do sukcesu na międzynarodową skalę ? W swym
cyklu artykułów poświęconych historii domu mody Armani - postaram się
odpowiedzieć nie tylko na te pytania.
Giorgio urodził
się na północy Włoch w miejscowości Piacenza. Ma dwoje rodzeństwa starszego
brata Sergio i młodszą siostrę Rosanna. Armani nie od początku wiązał swoją
przyszłość z modą. Początkowo chciał być lekarzem i ratować życie ludzi jak
hollywoodzki bohater. Natchnęło go to tego czynu okrucieństwo II wojny
światowej. Po trzech latach medycyny na Uniwersytecie w Mediolanie rzucił
studia i wstąpił do armii. Szybko uzyskał awans i został przydzielony do
szpitala w Weronie. Zajmował się najgorszymi
przypadkami i ten fakt tym bardziej sprawił, że porzucił przyszłą karierę lekarską. Postanowił iść inna ścieżką,
ścieżką mody. Najpierw pracował jako dekorator w mediolańskim sklepie.
Później został sprzedawcą w centrum odzieży męskiej. Posiadł tam tak mu później
niezbędną przy tworzeniu własnego biznesu wiedzę na temat marketingu modowego.
Jak sam twierdzi jest bacznym obserwatorem i bardziej lubi słuchać, jak mówią
inni niż samemu ukazywać swoje wnętrze. W
połowie lat 60 Armani rozpoczął pracę jako projektant u Nino Cerruti - projektanta
odzieży męskiej. Jego pracowitość nie znała granic, bo poza tą pracą projektował
dla co najmniej 10 producentów odzieży jako freelancer..Pracowało mu się tam wyjątkowo
dobrze skoro spędził tam następną dekadę. Najważniejszym momentem w życiu Armaniego było poznanie w
1966 roku Sergio Galeotti. Parę lat później jego przyjaciel tenże Sergio spytał
go czy stworzyliby wspólnie dom mody, w którym Armani byłby projektantem.
Zarówno pomysłodawcy jak i Armaniemu nie brakowało odwagi by postawić wszystko
na jedną kartę i stworzyć jedyny w swoim rodzaju dom mody. Z około 10 tysiącami
dolarów stworzyli biznes nazwany Giorgio Armani Spa w 1975 roku i pieniądze
przeznaczone na ten cel w części pochodziły ze sprzedaży ich wspólnego auta - Volkswagena.
Reszta jest historią.
sobota, 18 lipca 2015
Fashion articules, How to don't be used by seller.
Macie problem,
bo chcecie coś kupić i nie jesteście pewne czy w tym wam dobrze. Czasem sama
mam taki problem. Kupuje coś, a potem szybko zwracam. Staram się nie pytać sprzedawcy o radę. Czasem pytam
sprzedawcy o zdanie i wychodzę często na tym jak Zabłocki na mydle. Wiadomo
sprzedawca chce sprzedać jak najwięcej jednak nie dostrzega tego że źle
obsłużony klient może już tam nie wrócić. Jest mało sklepów ,które mają dobrych sprzedawców,
którzy nie wcisną ci kitu. W reszcie jest różnie. Wkurza mnie fakt, że pani jakaś
tam sprzedawczyni wciska mi towar ,w którym
wyglądam źle. Jednak ona mówi jak rewelacyjnie pani wygląda. Jakbym sama była
sprzedawcom to nie chciałabym wciskać takiego kitu. Sytuacja nieciekawa - znowu
uległam sprzedawcy. Kupuję nowe buty, które wydają mi się trochę za duże, ale pani
sprzedawczyni twierdzi, że wyglądam w nich super. Pytam się o rozmiar mniejszy,
ale sprzedawczyni twierdzi, że wyglądam w nich rewelacyjnie mimo moich uwag. Żałuję
,że daję się zrobić w konia. Uważajcie, tam gdzie jest zwrot można tak ulegać
sprzedawcom, ale to jest straszna rzecz. Według mnie sprzedawca powinien mówić
prawdę i nie na siłę wciskać coś, co mi nie pasuje albo jest za duże lub za małe. Sama jakbym działała w tym
biznesie to chciałabym, żeby ludzie byli zadowoleni z zakupu, a nie mieli mnie
dość. Coraz częściej widzę jednak , że
sprzedawcy robią łaskę i nic nie obchodzi ich potencjalny klient ani jego
satysfakcja. Zastanówcie się czy pytać sprzedawcę o rade, osobiście wam to w części przypadków odradzam. Zbyt wiele razy się na to nacięłam.
Mam dość i postanawiam od dziś słuchać
tylko siebie i jeśli coś mi nie pasuje olać sprzedawcę, nawet jeśli mówi, że mi
w tym dobrze. On nie będzie w tym chodził tylko ja. Okazuje się, że jeśli nie
jesteśmy w 100 % pewni kupna jakiegoś towaru - to tego nie kupujmy, nawet jeśli
by to było za przysłowiową złotówkę. Najgorsze są wyprzedaże o których
wspomniałam w jednym z artykułów. Tam sprzedaje się kit, a ludzie się na to
łapią, choć zdarzają się oczywiście perełki, ale trzeba umiejętnie oddzielić
ziarno od plew. Muszę przyznać że to jest pole minowe. Kupujcie z głową,
możecie się pytać sprzedawców o radę, ale to wy kupujecie, a nie sprzedawca.
sobota, 11 lipca 2015
Czytać czy nie czytać? ,Bądź jak Francuzka, Anne Berest, Audrey Diwan, Caroline de Maigret, Sophie Mas, Bądź Paryżanką, gdziekolwiek jesteś
To dość
przewrotny poradnik napisany przez cztery Francuzki.Ukazuje nam styl francuskiego życia nie tylko w modzie, ale
i w różnych inny sferach życia. Zadaje kłam faktowi jakoby Francuzki się ze
sobą nie przyjaźniły. Utrzymują one kontakty z koleżankami z dzieciństwa, ze
szkoły. Lubią być w grupie. Francuzki nie przejmują się dietą. W stroju panuje
u nich umiłowanie klasyki. Mają dużo par jeansów, balerin, ukochany trencz.
Francuzki unikają w zakupach modowych
wyraźnego loga. Logowania, czyli zbytnie obnoszenie się z bogactwem jest we Francji
w złym guście. Dla Francuzki ważna jest jakość. Woli kupić mniej rzeczy,ale
dobrych jakościowo. Paryżanki potrafią i lubią na spotkaniach rozmawiać o
kulturze, sztuce. We Francji w piątki chodzi się do teatrów, muzeów( broń boże
nie w sobotę). Ten poradnik pokazuje nam co mamy robić by poczuć się jakbyśmy
mieszkały we Francji. W jakich miejscach
we Francji powinniśmy jeść, gdzie kupować ubrani i gdzie spać. To spojrzenie na
Paryżanki z przymrużeniem oka. Czasami rozbawiające, czasami ironiczne. Bardzo
ładnie wydana opowieść ze świetnymi zdjęciami. Francuzki jako matki nie unikają
życia towarzyskiego. Nie są typowymi mamuśkami. Nadal wiodą barwne życie. Aby
uniknąć monotonii w związku czasem robią sobie wakacje lub jadą w delegacje, by
odpocząć od partnera. Niezależność Francuzek jest wpisana w ich charakter.
Francuzkami nazywano uznane kobiety które były innego pochodzenia jak choćby
Maria Antonina. Francuzki to tez feminizm i jego słynne postacie jak Simone de
Beauvoir czy Simone Veil. Francja to Paryż, a reszta to prowincja. Prawdziwe
życie toczy się w Paryżu.
Fashion articule, Lesson of tolerance
Moda może być
wykorzystana w słusznej sprawie. Przez to ,że potrafi występować ponad
podziałami ma wielką siłę rażenia. Chciałabym wam tu ukazać dwie kampanie.
Pierwsza, której inicjatorką jest Omenaa Mensah dotyczy tolerancji. Omenaa namówiła projektanta Tomasza Olejniczaka do stworzenia elementu garderoby,
który byłby w pełni utożsamiał się z ideą kampanii. Olejniczak stworzył prosta rzecz w pełni wpisującą się w kampanię. Czarna bluza z napisem tolerance to
niby banalny,ale ponadczasowy i ponad narodowościowy przekaz. Poza tym jednym z modeli jest tu czarnoskóry chłopiec, który także doświadczył w Polsce braku tolerancji. Czy Polska
faktycznie jest taka tolerancyjna jak się mówi? Niestety nie bardzo,skoro
potrzebna nam jest taka akcja.Poza tym Omenaa zaprosiła do udziału w tej kampanii ciekawe osobowości . Cel tej akcji jest w pełni słuszny. Lubię kiedy za modą stoi słuszna idea , a nie
chodzi tylko o noszenie pięknych ubrań. Kolejną akcję przygotowały amerykańskie
dziennikarki portalu BuzzFeed. Wystylizowały się na Aniołki Victoria’s Secret. Chodziło im o
pokazanie prawdziwego piękna i prawdziwych kobiet z krwi i kości. Wpisuje się
ona także w szeroki temat tolerancji dla inności i to zarówno pod względem wagi
jak i koloru skóry. Ta druga kampania odbiła się dużym echem nie tylko Stanach
Zjednoczonych,ale i na całym świecie.
Dwie akcje- kampanie, jedna tylko o zasięgu lokalnym,a druga międzynarodowym.
Dlaczego ta druga akcja odniosła większy skutek,a tym samym zasięg globalny ? Opiera się na kontrowersji pośród wszechobecnego kultu maksymalnie szczupłej sylwetki, nikt przed nimi czegoś podobnego nie robił, pojawia
się też element zaskoczenia. Brawo należy się tym kobietom za odwagę, bo
przecież nie są profesjonalnymi modelkami. Aniołki Victoria’s Secret są znane
na całym świecie. Nawet osoby niezbyt interesujące się modą wiedzą o kogo
chodzi - stąd zainteresowanie sprowadzeniem ich do typowych nie retuszowanych
rozmiarów. Czy takie kampanie sprawią,że świat mody będzie lepszy,bogatszy i
głębszy,zobaczymy.Tak sobie myślę,że zamieszczę tu cykl artykułów o modzie
wykorzystywanej w słusznym celu,będącą nie otoczką, ale motorem sprawczym,co wy
na to? Warto śledzić takie kampanie ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Vinted high prices?
Vinted nabija w butelkę? Tak dobrze przeczytaliście. Owszem tam można znaleźć produkty w dobrej cenie, ale są tam też rzeczy w znacznie za...
-
Vinted nabija w butelkę? Tak dobrze przeczytaliście. Owszem tam można znaleźć produkty w dobrej cenie, ale są tam też rzeczy w znacznie za...
-
Najlepsza strategia na zakupy u części mężczyzn to kupowanie nowych ubrań tylko wtedy, gdy stare ubrania nie nadają się już do noszeni...