niedziela, 26 lipca 2015

Cushy style from Robert Kupisz





I w Olsztynie dziewczyny noszą markowe rzeczy, ale nie obwieszają się wielkim logiem. Tutaj jedna z dziewczyn ma na sobie koszulkę od Kupisza i torebkę Calvina Kleina. Wszystko to podane jest ze smakiem i tworzy luźną casualową stylizację. Druga z dziewczyn ma na sobie spódnicę maxi tak modną w tym sezonie. Z crop topem tworzy zestaw idealny Obie te stylizacje są niewymuszone. Także zostawiam was ze zdjęciami by osłodzić wam brzydką pogodę za oknem.


In Olsztyn you can see girls with things from famous fashion designers, but they don’t have big logo on it. One of girls have t-shirt made by Kupisz polish fashion designer and bag from Calvin Klein. It is served with good taste  and it is casual outfit. The other girl is wearing maxi dress so trendy in this season. With crop top these are ideal clothes. These outfits are cushy.I leave you with these photos to sweeten you bad weather behind the window.

piątek, 24 lipca 2015

Fashion articule, Armani 's celebration, part 1


O Armanim pisano już wiele. Okrągła rocznica działalności jego domu mody - szczęśliwa 25 to doskonały powód, by przybliżyć jego sylwetkę. Co spowodowało, że zaczął projektować ? Jaka była jego droga do sukcesu na międzynarodową skalę ? W swym cyklu artykułów poświęconych historii domu mody Armani - postaram się odpowiedzieć nie tylko na te pytania.

Giorgio urodził się na północy Włoch w  miejscowości Piacenza. Ma dwoje rodzeństwa starszego brata Sergio i młodszą siostrę Rosanna. Armani nie od początku wiązał swoją przyszłość z modą. Początkowo chciał być lekarzem i ratować życie ludzi jak hollywoodzki bohater. Natchnęło go to tego czynu okrucieństwo II wojny światowej. Po trzech latach medycyny na Uniwersytecie w Mediolanie rzucił studia i wstąpił do armii. Szybko uzyskał awans i został przydzielony do szpitala w Weronie. Zajmował się  najgorszymi przypadkami i ten fakt tym bardziej sprawił, że porzucił przyszłą  karierę lekarską. Postanowił iść inna ścieżką, ścieżką mody. Najpierw pracował jako dekorator w mediolańskim sklepie. Później został sprzedawcą w centrum odzieży męskiej. Posiadł tam tak mu później niezbędną przy tworzeniu własnego biznesu wiedzę na temat marketingu modowego. Jak sam twierdzi jest bacznym obserwatorem i bardziej lubi słuchać, jak mówią inni niż samemu ukazywać swoje wnętrze.  W połowie lat 60 Armani rozpoczął pracę jako projektant u Nino Cerruti - projektanta odzieży męskiej. Jego pracowitość nie znała granic, bo poza tą pracą projektował dla co najmniej 10 producentów odzieży jako freelancer..Pracowało mu się tam wyjątkowo dobrze skoro spędził tam następną dekadę. Najważniejszym  momentem w życiu Armaniego było poznanie w 1966 roku Sergio Galeotti. Parę lat później jego przyjaciel tenże Sergio spytał go czy stworzyliby wspólnie dom mody, w którym Armani byłby projektantem. Zarówno pomysłodawcy jak i Armaniemu nie brakowało odwagi by postawić wszystko na jedną kartę i stworzyć jedyny w swoim rodzaju dom mody. Z około 10 tysiącami dolarów stworzyli biznes nazwany Giorgio Armani Spa w 1975 roku i pieniądze przeznaczone na ten cel w części pochodziły ze sprzedaży ich wspólnego auta - Volkswagena. Reszta jest historią.

sobota, 18 lipca 2015

Fashion articules, How to don't be used by seller.




Macie problem, bo chcecie coś kupić i nie jesteście pewne czy w tym wam dobrze. Czasem sama mam taki problem. Kupuje coś, a potem szybko zwracam. Staram  się nie pytać sprzedawcy o radę. Czasem pytam sprzedawcy o zdanie i wychodzę często na tym jak Zabłocki na mydle. Wiadomo sprzedawca chce sprzedać jak najwięcej jednak nie dostrzega tego że źle obsłużony klient może już tam nie wrócić. Jest mało  sklepów ,które mają dobrych sprzedawców, którzy nie wcisną ci kitu. W reszcie jest różnie. Wkurza mnie fakt, że pani jakaś tam  sprzedawczyni wciska mi towar ,w którym wyglądam źle. Jednak ona mówi  jak rewelacyjnie pani wygląda. Jakbym sama była sprzedawcom to nie chciałabym wciskać takiego kitu. Sytuacja nieciekawa - znowu uległam sprzedawcy. Kupuję nowe buty, które wydają mi się trochę za duże, ale pani sprzedawczyni twierdzi, że wyglądam w nich super. Pytam się o rozmiar mniejszy, ale sprzedawczyni twierdzi, że wyglądam w nich rewelacyjnie mimo moich uwag. Żałuję ,że daję się zrobić w konia. Uważajcie, tam gdzie jest zwrot można tak ulegać sprzedawcom, ale to jest straszna rzecz. Według mnie sprzedawca powinien mówić prawdę i nie na siłę wciskać coś, co mi nie pasuje albo jest za duże lub za małe. Sama jakbym działała w tym biznesie to chciałabym, żeby ludzie byli zadowoleni z zakupu, a nie mieli mnie dość.  Coraz częściej widzę jednak , że sprzedawcy robią łaskę i nic nie obchodzi ich potencjalny klient ani jego satysfakcja. Zastanówcie się czy pytać sprzedawcę o rade, osobiście wam to  w części przypadków odradzam.  Zbyt wiele razy się na to nacięłam. Mam dość  i postanawiam od dziś słuchać tylko siebie i jeśli coś mi nie pasuje olać sprzedawcę, nawet jeśli mówi, że mi w tym dobrze. On nie będzie w tym chodził tylko ja. Okazuje się,  że jeśli nie jesteśmy w 100 % pewni kupna jakiegoś towaru - to tego nie kupujmy, nawet jeśli by to było za przysłowiową złotówkę. Najgorsze są wyprzedaże o których wspomniałam w jednym z artykułów. Tam sprzedaje się kit, a ludzie się na to łapią, choć zdarzają się oczywiście perełki, ale trzeba umiejętnie oddzielić ziarno od plew. Muszę przyznać że to jest pole minowe. Kupujcie z głową, możecie się pytać sprzedawców o radę, ale to wy kupujecie, a nie sprzedawca.

sobota, 11 lipca 2015

Czytać czy nie czytać? ,Bądź jak Francuzka, Anne Berest, Audrey Diwan, Caroline de Maigret, Sophie Mas, Bądź Paryżanką, gdziekolwiek jesteś

To dość przewrotny poradnik napisany przez cztery Francuzki.Ukazuje nam styl francuskiego życia nie tylko w modzie, ale i w różnych inny sferach życia. Zadaje kłam faktowi jakoby Francuzki się ze sobą nie przyjaźniły. Utrzymują one kontakty z koleżankami z dzieciństwa, ze szkoły. Lubią być w grupie. Francuzki nie przejmują się dietą. W stroju panuje u nich umiłowanie klasyki. Mają dużo par jeansów, balerin, ukochany trencz. Francuzki  unikają w zakupach modowych wyraźnego loga. Logowania, czyli zbytnie obnoszenie się z bogactwem jest we Francji w złym guście. Dla Francuzki ważna jest jakość. Woli kupić mniej rzeczy,ale dobrych jakościowo. Paryżanki potrafią i lubią na spotkaniach rozmawiać o kulturze, sztuce. We Francji w piątki chodzi się do teatrów, muzeów( broń boże nie w sobotę). Ten poradnik pokazuje nam co mamy robić by poczuć się jakbyśmy mieszkały we  Francji. W jakich miejscach we Francji powinniśmy jeść, gdzie kupować ubrani i gdzie spać. To spojrzenie na Paryżanki z przymrużeniem oka. Czasami rozbawiające, czasami ironiczne. Bardzo ładnie wydana opowieść ze świetnymi zdjęciami. Francuzki jako matki nie unikają życia towarzyskiego. Nie są typowymi mamuśkami. Nadal wiodą barwne życie. Aby uniknąć monotonii w związku czasem robią sobie wakacje lub jadą w delegacje, by odpocząć od partnera. Niezależność Francuzek jest wpisana w ich charakter. Francuzkami nazywano uznane kobiety które były innego pochodzenia jak choćby Maria Antonina. Francuzki to tez feminizm i jego słynne postacie jak Simone de Beauvoir czy Simone Veil. Francja to Paryż, a reszta to prowincja. Prawdziwe życie toczy się w Paryżu. 

Fashion articule, Lesson of tolerance



Moda może być wykorzystana w słusznej sprawie. Przez to ,że potrafi występować ponad podziałami ma wielką siłę rażenia. Chciałabym wam tu ukazać dwie kampanie. Pierwsza, której inicjatorką jest Omenaa Mensah dotyczy tolerancji. Omenaa namówiła projektanta Tomasza Olejniczaka do stworzenia elementu garderoby, który byłby w pełni utożsamiał się z ideą kampanii. Olejniczak stworzył prosta rzecz w pełni wpisującą się w kampanię. Czarna bluza z napisem tolerance to niby banalny,ale ponadczasowy i ponad narodowościowy przekaz. Poza tym jednym z modeli jest tu czarnoskóry chłopiec, który także doświadczył w Polsce braku tolerancji. Czy Polska faktycznie jest taka tolerancyjna jak się mówi? Niestety nie bardzo,skoro potrzebna nam jest taka akcja.Poza tym Omenaa zaprosiła do udziału w tej kampanii ciekawe osobowości . Cel tej akcji jest w pełni słuszny. Lubię kiedy za modą stoi słuszna idea , a nie chodzi tylko o noszenie pięknych ubrań. Kolejną akcję przygotowały amerykańskie dziennikarki portalu BuzzFeed. Wystylizowały się na Aniołki Victoria’s Secret. Chodziło im o pokazanie prawdziwego piękna i prawdziwych kobiet z krwi i kości. Wpisuje się ona także w szeroki temat tolerancji dla inności i to zarówno pod względem wagi jak i koloru skóry. Ta druga kampania odbiła się dużym echem nie tylko Stanach Zjednoczonych,ale i na całym  świecie. Dwie akcje- kampanie, jedna tylko o zasięgu lokalnym,a druga międzynarodowym. Dlaczego ta druga akcja odniosła większy skutek,a tym samym zasięg globalny ?  Opiera się na kontrowersji pośród wszechobecnego kultu maksymalnie szczupłej sylwetki, nikt przed nimi czegoś podobnego nie robił, pojawia się też element zaskoczenia. Brawo należy się tym kobietom za odwagę, bo przecież nie są profesjonalnymi modelkami. Aniołki Victoria’s Secret są znane na całym świecie. Nawet osoby niezbyt interesujące się modą wiedzą o kogo chodzi - stąd zainteresowanie sprowadzeniem ich do typowych nie retuszowanych rozmiarów. Czy takie kampanie sprawią,że świat mody będzie lepszy,bogatszy i głębszy,zobaczymy.Tak sobie myślę,że zamieszczę tu cykl artykułów o modzie wykorzystywanej w słusznym celu,będącą nie otoczką, ale motorem sprawczym,co wy na to? Warto śledzić takie kampanie ?

niedziela, 5 lipca 2015

Fashion articule, Impossible sale ?






Wyprzedaże kuszą niemożliwością. Rzadkością są na nich trendy z pierwszych stron gazet. Przecież większość markowego towaru sprzedała się przed wyprzedażą. Ale mimo to dla niektórych, choć może wielu z ludzi - zwłaszcza kobiet, ta pokusa jest silniejsza niż pojemność portfela, którą można dowolnie poszerzyć na potrzeby takiej niespotykanie dobrej okazji. Nie dajmy się zwariować i mimo to, że sklepy dają nam ciuchy prawie za darmo w ich rozumieniu, to niestety słuszne jest przysłowie, że w życiu nie ma nic za darmo. Czasem trafia się na ochłapy z wyprzedaży, które ciężko nazwać towarem, bo posiadają uszkodzenia, niestety kupując na tego typu obniżkach trzeba mieć to na uwadze. Większość sklepów chociaż  jeden dzień przed wyprzedażą wiesza, w wyznaczonych miejscach rzeczy na nią przeznaczone. Można się  zorientować, co będzie przecenione, niestety trudno wtedy zobaczyć ceny, ale od czego jest braciszek Internet, gdzie można  je wcześniej podejrzeć. Chciałabym, żeby wszystkie sklepy w Polsce zapewniały nam taką możliwość. W tym  roku postanowiłam na wyprzedaży kupić dużo rzeczy - no i oczywiście się nie udało. Ktoś powie za bardzo wybrzydzasz i nic ci się nie podoba. Oczywiście udało mi się ustrzelić parę okazji, ale było tego niewiele. Jeśli myślicie, że łatwo jest skompletować całą szafę na wyprzedażach, by było tanio i modnie to się grubo mylicie. Jeśli jesteście bardzo szczupłe to może wam się udać, ale ubranie się tam dla osoby powyżej rozmiaru 40, to sztuka. Największy paradoks to fakt , że  latem możemy kupić niektóre cichy na zimę , a zimą na lato. Boje wyprzedażowe nie były dla mnie przyjemne. Namierzyłam się spodni, bluzek i sukienek, byłam wkurzona, że chyba najlepszy towar zgarnęły ranne ptaszki. Tylko ci, którzy udadzą się na samym początku wyprzedaży mogą coś zgarnąć. Pierwszego dnia wyprzedaży rzeczy po godzinie 16 były tak wytrzebione w jednej z sieciówek,  że naprawdę nie było, co kupować. Pojedyncze rzeczy były tylko warte zachodu. Najśmieszniejszy jest fakt, że  polskim obniżkom w sklepach daleko tym na Zachodzie, a ludzie i tak lepią się do tego jak myszy do sera. Najbardziej rozbawił mnie widok w jednej z sieciówek spodni z  białą metką poczerniałą od spodni i boski napis na spodniach, że mogą farbować. Uważam, że wyprzedaże nie są dla jeleni ale jak każda okazja mają plusy i minusy. Przed pójściem  na nie warto się zastanowić czy faktycznie opłaca się tam iść, zrobić rozeznanie : w swojej szafie, w sklepach i dopiero wtedy ruszyć do boju.

sobota, 20 czerwca 2015

Maciej Zień ofiarą czarnego PR-u ?





Czarny PR to potężna broń, która potrafi zniszczyć każdego, a jak wiadomo najłatwiej zniszczyć tego ,który jest na świeczniku i na samym szczycie. Internet to miejsce o szerokim zasięgu, gdzie najszybciej można to wykorzystać. Niefortunne oświadczenie firmy zarządzającej marką modową Macieja Zienia doprowadziło do batalii na portalach społecznościowych. W dzisiejszych czasach można w taki sposób oczernić każdego. Maciej Zień przez to, że był projektantem sław i celebrytów pojawiał się w plotkarskich pismach. Stał się osobą publiczną, której pozornie więcej wolno, a naprawdę musi uważać, jakie robi posunięcia. Byłam w jego flagowym sklepie na słynnej ulicy handlowej na Mokotowskiej i oglądałam jego projekty. Świetnie wykonane, bardziej na gale, czy śluby niż do codziennego noszenia, ale takie ubrania na pewno mają wzięcie w Warszawie, gdzie takich imprez jest wiele. W programie Na językach Ewa Wojciechowska mówiła o tym jak to Zienia zgubił pokaz w kościele. To było kontrowersyjne posunięcie, które nie przysporzyło mu zwolenników, ale go dobiło. Nie pomogła tu suknia, którą Agata Kulesza włożyła na ceremonię wręczenia Oscarów.  Zień szybko odpowiedział na oświadczenie spółki, ale czy wyszło mu to na dobre i oczyściło jego oszkalowane imię ? Myślę, że niesmak pozostał i odpowiedź samego projektanta niewiele tu zmieniła. Czarny PR po pokazie Zienia w kościele też nie zostawił na projektancie suchej nitki. Ale wtedy to on i jego ekipa doprowadziła  sobie do wykreowania  czarnego PR.  Teraz sytuacja jest nieco inna, to Zień jest jakoby ofiarą, a nie wykonawcą czarnego PR – u. A jaka jest prawda ? Na początku, gdy przeczytałam to oświadczenie spółki trzeba dodać niepodpisane , czyli nie do końca wiarygodne, przeżyłam szok. Prężna firma na progu bankructwa i Zień kradnący swoje sukienki ze sklepów to obraz, jakiego nikt nie mógł przewidzieć. Tylko czy to jest prawda ? Zień twierdzi, że to spółka była mu winna pieniądze, a oni z kolei oskarżają go o działanie na niekorzyść spółki. No i kto tu ma racje? Trudno jest tu o daleko idące wnioski, na pewno jest to przestroga dla młodych projektantów. Świat mody i biznesu to dżungla po której trzeba umieć się poruszać. Należy umiejętnie dobierać sobie współpracowników, bo inaczej to kiedyś zemści się przeciwko nam. Moda bez biznesu nie istnieje i to on napędza sprzedaż. Ale to nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności za pisma,które zamieszcza np. w Internecie. Czarny PR, którego ofiarą stał się Zień to nie pierwszyzna na polskim gruncie, ale publiczne pranie  rzekomych brudów nie jest etyczne ani kulturalne, lecz chamskie i poniżej pasa.


wtorek, 9 czerwca 2015

Czytać czy nie czytać, Niepowtarzalny styl Coco, K. Karbo, Księga stylu Coco Chanel



Księga stylu Coco Chanel. Jak stać się elegancką kobietą z klasą

O Coco Chanel napisano wiele biografii. Jak napisać książkę, by nie powielać tego co o niej napisano ? Chyba tak się nie da. Ale można okrasić opowieść o Chanel anegdotami i dawką humoru i ironii, która czyni tej opowieści nową jakość. Dobrze się to czyta,a przy tym mały format książki sprawia, że mieści się ona nawet w mniejszej torebce. W moim przypadku ta opowieść wniosła -  no właśnie, mimo tych anegdot niewiele nowych informacji na temat samej Chanel.  Dobrze się czytało  poradnikową część tej książki np. co myślała Coco o kobiecości. A poza tym ciekawe były spostrzeżenia autorki na temat - czy można się ubrać jak z Chanel nie kupując Chanel ? Autorka pokazuje, jak usiłowała kupić żakiet Chanel na portalu aukcyjnym. Właśnie te historie z życia samej autorki i jej patrzenie na modę czynią tą książkę – poradnik ciekawą. Moja wiedza na temat Chanel została dzięki Księdze stylu uporządkowana, ale na szczęście nie w nudny sposób. Dlatego nie jest to typowa biografia. Raczej próba rozwikłania kwestii na czym polegała unikalność i stylowość Coco. 

sobota, 30 maja 2015

To jest to, Mustache Yard Sale vol. 14, Warszawa, PKIN


































Dość długo zastanawiałam się w jaki sposób napisać o tych targach, by nie otrzeć się o banał?
Mam nadzieję, że choć trochę mi się to uda. W tym roku odbyła się już 14 edycja Mustache Yard Sale. Targi są już nastolatkami, a czas tak szybko pędzi, że zanim się obejrzymy to będą pełnoletnie. W tym roku pojawiła się nowość uwaga: targi są organizowane w Poznaniu i w Katowicach. Także ci co tam mieszkają mogą poczuć modę. Ciekawe czy targi objazdowe Mustache to będzie stała tradycja? Zobaczymy, ale z tego co obserwuje w Internecie na fanpage”u Mustache to edycja katowicka została przyjęta dobrze, a w październiku czeka nas jeszcze Poznań, a oczywiście w grudniu znów Warszawa. Trzeba przyznać, że ten festiwal jest świetnie zorganizowany i zaprasza się naprawdę dobrych projektantów. Fajnie, że pokazuje się nie tylko najbardziej znanych młodych projektantów, ale i bardziej niszowych i raczkujących projektantów. Żałuję tylko, że idea paneli dyskusyjnych z ludźmi zajmującymi się modą się nie przyjęła i tak małe było zainteresowanie przybywających na targi ludzi. A naprawdę można było się tam wiele dowiedzieć.  Byłam niestety tylko na jednym takim spotkaniu,ale było świetne i to nie tylko za sprawą Joanny Klimas, czy Piotra Zachary, który był moderatorem tej dyskusji. W tym roku w dotarciu na targi trochę przeszkadzały foodtrucki ustawione obok Pałacu. Ale zamiast narzekać powinnam podać wam pozytywy. Tych było wiele. Najważniejsze że ten projekt łączy sztukę, modę dla małych i dużych, dobre zdrowe jedzenie. Wszystko to oczywiście odbywa się od samego początku w tym samym miejscu. Miejsce jest na plus, bo w samym centrum i nawet ludzie spoza Warszawy nie znający zbyt dobrze stolicy na pewno to miejsce kojarzą. Kto by przypuszczał, że Mustache tak się rozwiną a wszystko to się rozpoczęło za sprawa zapaleńców i miłośników mody. Koniecznie chciałam zobaczyć kultowe bluzy Aloha from Deer - są świetne wykonane z wysokiej jakości materiałów i oryginalne. Zresztą to co różni te produkty od sieciówek to o wiele lepsza jakość i z racji tego muszą być trochę droższe. Shameless kolejna kultowa marka za sprawą kontrowersyjnych koszulek z bawełny wreszcie pojawiła się na tych targach. Nie mogło mi też umknąć stoisko z rzeczami Local Heroes bardziej dla nastolatek niż dorosłych kobiet, ale niewątpliwie bardzo kolorowe miejsce na targach. No i jeszcze Lana jej nie mogło zabraknąć na targach i jej kultowych koszulek wreszcie miałam okazje porozmawiać trochę z projektantką. No i klasa sama w sobie Jarosław Eweret. Mogłabym tak pisać i pisać. Ech szkoda, że takich wydarzeń na taką skalę nie ma w mniejszych miastach. Goldenlips ta marka mnie urzekła, a to za sprawą toreb i koszulek z cytatami literackimi to jest coś wspaniałego nie tylko dla miłośników literatury. Kolorowa Cichobuda, śmieszne żelki do noszenia Haribo Bijoux, świetna biżuteria od marek Madeleine Jewelry,Mikashka, Jelly, Polazag, piękne spódnice w kwiatowe wzory od Cocho,owady na sukienkach Glam. Przepraszam że nie  wszystkich tu wymieniłam więcej marek możecie znaleźć na zdjęciach. Zachęcam was do brania udziału w targach bo to wspaniała okazja by dotknąć tych rzeczy i zmierzyć, większość tych marek ma sklepy wyłącznie internetowe. Poza tym na targach było dużo fajnych zniżek zapraszam odpowiedź macie na jednym ze zdjęć. Projektanci pochodzą z całej Polski( także z Olsztyna) i prezentują na targach nowości tzw. świeżynki to jest coś co lubię. Poza tym duża różnorodność ciągła praca nad doskonaleniem targów to są wyróżniki dzięki którym te targi nie znikną, a jeszcze nabiorą skrzydeł.

sobota, 23 maja 2015

California summer dream


Lato się zbliża wielkimi krokami. Mam nadzieję, że nacieszymy się słońcem i upalną pogodą. Dlaczego wybrałam te stylizacje ? Jest to luzacka stylizacja dobra zarówno na plażę jak i do miasta. Występuje tu żółć przyprawiona bielą, a dodatkiem  są slip on tak modne w tym sezonie. W przypadku drugiej dziewczyny pierwsze skrzypce gra torba z przekornym napisem. Pozornie grzeczną koszulę wzmacniają boyfriendy z dziurami na kolanach nadając jej dużo buntowniczości. Należy przy tym zauważyć, że sama koszula jest noszona także nietypowo - jedna jej strona jest w spodniach, a z druga zwisa swobodnie na biodrach. Mamy tu pokaz niby spokojnej stylizacji, ale doskonale przemyślanej i przez to ciekawej. Takie dziewczyny można spotkać w Kalifornii  i to jest typ luzackiego trybu życia.  Lata 90 zostały tu znakomicie ukazane.


Summer is coming. I hope we will have a lot of sun and hot weather. Why did I choose these outfits? It is casual outfit good for a beach and to the city. We have here yellow with white color and accessories are slip on so stylish in  this season. The first row of a second girl  is eco bag with perverse caption. Apparently polite shirt is intensified by boyfriend jeans with holes on the knees gives it unruliness. And we can see that the shirt is wore in not typical way the one side is in jeans and the other lies on the hips. It is not calm outfit, but perfectly considered  and very good. Such a girls we can meet in California this is cool style of life. 90’s are here perfectly shown. 

Vinted high prices?

  Vinted nabija w butelkę? Tak dobrze przeczytaliście. Owszem tam można znaleźć produkty w dobrej cenie, ale są tam też rzeczy w znacznie za...