piątek, 24 czerwca 2016

Where is Lanvin ?

Znalezione obrazy dla zapytania alber elbaz

To były sceny, jak z dramatu. Alber Elbaz uwielbiany projektant, wieloletni twórca Lanvin, został  zdymisjonowany. Atmosfera  po odejściu, w podobnym czasie Rafa Simonsa, także nie była najlepsza. To sprawiło, że świat mody zaczął zadawać pytania. Jaka jest rola świata mody w tym sporze? Czy przemysł modowy nie jest chory? Żeby zwalniać takich wizjonerów? A co z kobietami, które kupowały projektowane przez nich stroje, wprost uwielbiały ich projekty. Ich nikt nie pytał o zdanie.

Alber miał dobre relacje nie tylko ze współpracownikami, ale i prasą.  Umiejętnie potrafił wyczuć czego pragną kobiety. I kobiety kupowały ubrania Lanvin ,to działało.

Elbaz jest innowatorem, pozostawił po sobie wielkie dzieło, które świadczy samo za siebie. Jego rzeczy są piękne, unikatowe i kobiety chętnie je nosiły, bo przetrwają próbę czasu. Ci co posiadają rzeczy Lanvin mają ochotę na więcej. Miłość do tej marki nie przechodzi. Kolejne projekty Albera są równie piękne jak poprzednie.

W czasie 14 - letniego projektowania dla Lanvin sprawił, że ten dom mody był na ustach wszystkich. W jego projektach nie brakowało glamouru i lśnienia oraz uwzględnienia kobiecych kształtów. Praca - to była jego pasja, tworzył z miłości do kobiet i z uśmiechem na ustach.


Pozostawił po sobie wiele inspirujących kolekcji . Był prawdziwym tytanem pracy w dobrym tego słowa znaczeniu. Jego pojęcie elegancji miało odzwierciedlenie w jego pracy. I ta elegancja sprawiła, że jego kolekcje były nadzwyczajne. Aber jest skromnym człowiekiem za którego mówią jego projekty. Prawdziwy artysta na rynku mody.

niedziela, 19 czerwca 2016

Mummy knows what to wear ?

Mamy wyluzujcie





Mama podobno wie lepiej. Ale niestety, na szczęście (odpowiednie skreślić) nie wszystko. Miałyście pewnie taką sytuację nie raz i nie dwa, na zakupach ubrań z mamą. Ja sama byłam świadkiem takiej rozmowy w pewnym centrum handlowym. Mama doradzała w jednym z sklepów tej galerii córce. Pokazała jej prostą klasyczną koszulę. Pojawiło się pytanie może to zmierzysz. I krótka piłka ( celna riposta) - nie będę tego mierzyć. 

Mamy chciałyby dla nas najlepiej. To wszystkie wiemy. To na ich barkach głównie spoczywał trud naszego wychowania. Ale drogie mamy odpuśćcie. Pamiętajcie, że między nami jest różnica pokoleń. To co podoba się mamie niekoniecznie spodoba się córce i vice versa. Nie starajcie się drogie mamy ubierać córkę na swoją modłę. Dajcie córce poeksperymentować z modą. Przecież moda to wspaniała zabawa. Dajcie córką się wyszaleć. Założyć coś co nam się nie podoba. 

Zwłaszcza nastoletnie dziewczyny szukają stylu. Nie można nikomu nic narzucać. Ale niestety czasem jest tak że mamy twierdzą, że wiedzą, od nas, lepiej. A przecież nikt nie jest kopalnią wiedzy, niezależnie ile ma lat. Danie oddechu córkom tylko im pomoże. Można oczywiście doradzać, ale trzeba się liczyć z tym że może to niekoniecznie podobać się córce. 

Mamy często lubią bezpieczny klasyczny styl, córki odwrotnie. Kochane mamy nie macie patentu na modową mądrość więc dajcie sobie trochę luzu. I ten luz przekażcie córkom. 

piątek, 17 czerwca 2016

How to create your wardrobe









Wyprzedaże, czyli szał zakupów właśnie się rozpoczął. Zanim pójdziesz na zakupy powinnaś się zastanowić solidnie czy dana  rzecz jest ci potrzebna i nie ulegać magii wyprzedaży. 

Najpierw pomyśl co jest twoją bazą. Jest to zestaw ubrań, które nosisz najczęściej. Baza to kwestia bardzo indywidualna. Wszystko zależy jaki tryb życia prowadzić. Jaką pracę wykonujesz. Nie da się dopasować idealnej bazy dla wszystkich. Powinnaś o tym pamiętać. Oczywiście można czytać różne poradniki na ten temat. Ale raczej się inspirować nimi niż się na nich wzorować. Trzeba zdać sobie sprawę jakie aktywności w ciągu dnia się wykonuje. Jak są one częste. 

Powinnaś zadać sobie pytanie czym jest dla ciebie  moda? Kto jest twoim wzorem? Czy stawiasz na klasykę czy na inny styl. Nie musi w naszej bazie oczywiście jeden styl. Może to być zlepek paru stylów. 

Żeby stworzyć idealną bazę należy wiedzieć jakie kolory do nas pasują. Nie zawsze tanio znaczy dobrze. Ale wyprzedaże są kuszące. Rzecz na którą w normalnej cenie byśmy nie spojrzały teraz traktujemy jako okazję. Łatwo jest dać się w ten sposób omamić na wyprzedażach. W tym wszystkim przydaje się zdrowy rozsądek. 

Trzeba znać dobrze samą siebie, żeby w ogóle zbudować swój styl. Poza tym jeśli nie lubimy siebie to nawet w najładniejszej kreacji nie będziemy do końca wyglądać dobrze. Przydaje też się obserwacja ludzi na ulicy. Jak chodzą, jak są ubrani. Nie na darmo faktem jest, że od dłuższego czasu projektanci mody inspirują się stylem ulicy. Więc czemu my nie mamy tego spróbować. 

środa, 8 czerwca 2016

Truth about fashion world ?

 

Karierę modelki można zrobić przez łóżko? Faktycznie słyszy się czasem takie wypowiedzi, że dziewczyny by zostać modelkami robią to. Ale czy by zrobić karierę modelki same wskakują do łóżka fotografom ( z własnej woli)?  Szczerze w to wątpię.  W świecie mody chodzą słuchy, że młode dziewczyny na pierwszych sesjach były nawet zmuszane do pozowania nago przez naciągaczy, którzy chcieli tylko zarobić.

Emma główna bohaterka filmu „Modelka” opuszcza rodzimą Danię i wyrusza na podbój Paryża. Chce zostać znaną modelką, iść w pokazie Chanel. Jednak życie szybko weryfikuje te plany. Pierwsza sesja zdjęciowa z jej udziałem nie przebiega pomyślnie. Zachowanie i sposób pozowania Emmy nie podoba się fotografowi. Okazuje się, że Emma miała opory przed prawdziwym pocałunkiem modela. Emma zamieszkuje ze współlokatorką, modelką z Polski Zofią.  Modeling to szybka szkoła dorastania, nie każdy jest w stanie jemu sprostać.

Emma postanawia zagrać w grę, by zostać znaną modelką robi pierwszy krok, a Shane White,  fotograf, ochoczo bierze w niej udział. Czy życie faktycznie nie jest grą, gdzie wszyscy kogoś udajemy ? Czy Emmie chodziło o miłość czy tylko o bycie słynną modelką ? Faktycznie okazuje się, że dziewczyna dostaje pierwsze poważne zlecenie. A już mówiono jej że ma wracać do Paryża. A tu dzięki bliskiej znajomości z fotografem pozuje dla L’Officiel. Świat staje przed nią otworem. To ona jest pupilką Shane’a  i bierze udział w fotografowanych przez niego sesjach.  

W życiu można tak zatracić się w dążeniu do kariery, że przesłania ona wszystko, nic innego w jej obliczu nie ma znaczenia. Czy sukces, a poczucie sensu to jedno i to samo. Obsesja Emmy na punkcie fotografa nie przyniesie nic dobrego. Może Emma po prostu nie pasuje do tego świata i powinna sobie dać spokój modelingiem ?

Ten film jest tak szczery, bo w rolę modelek wcielają się prawdziwe modelki. Jego reżyser w tamtym roku wygrał OFF Plus Camera. Dawno nie widziałam tak szczerego, może trochę przerysowanego ale jednak prawdziwego w jakimś stopniu filmu. Po wyjściu z kina długo będziecie go pamiętać i zadawać sobie pytanie czy granie w życiu kogoś kim się nie jest ma sens ? 

piątek, 3 czerwca 2016

Shopping. What is happiness ?



Ostatnio przeczytałam świetną książkę o coachingu : „ Coaching na Wyspach Szczęśliwych”. Ta historia jest   podzielona na dwie części. W pierwszej z nich ukazane są bariery w drodze do szczęścia, a w drugiej jak osiągnąć szczęście. Tutaj  skupię się jednak na pisaniu o pierwszej części tej znakomitej lektury. 

Rozdział pt. „Nieumiarkowanie, czyli przesada” szczególnie mnie zainteresował. Mamy w nim opisany przypadek Zuzi. Jest ona konsekwentną zbieraczką. Potrafi gromadzić wszystko począwszy od kupowania żelek mimo że chce schudnąć.  Kupuje też namiętnie kilkanaście tych samych egzemplarzy książek. Skończywszy na różnych niepotrzebnych dodatkach. Zuzia bardzo często zastępuję jeden element, który konsekwentnie chomikuje na inny. Sama przyznaje, że jej zbieractwo wynika ze słabego poczucia własnej wartości. Jednak błędny krąg w jej przypadku nie jest oparty na czystym zakupoholizmie. 

Zuza próbuje w oczach znajomych uchodzić za kogoś kim nie jest. Jak się czymś zainteresuje to chce wiedzieć na ten temat wszystko, a tak się nie da. Sama oszukuje siebie. Jej szczęście jest chwilowe. Oparte na marnych podstawach. Kupuje nieumiarkowaną liczbę eklerek czy apaszek,  by później stwierdzić, że to jej nie było potrzebne. 

Czy nie jest tak z innymi ludźmi? Kupujemy, bo chcemy podnieść swojego ego. Nasz przekaz jest jasny : patrzcie jaki jestem ważny. A tak naprawdę sami siebie źle traktujemy, a mała niby nagroda daje nam tylko parę chwil szczęścia. Jeśli nie zaczniemy akceptować siebie i będziemy poczucie własnej wartości budować na posiadaniu to otoczymy się rzeczami niepotrzebnymi, zmarnujemy tylko pieniądze. Dla jednych przesadą jest niepohamowane kupowanie, dla innych zbytnia asceza.

 To my powinniśmy ustalić sobie priorytety. Nie odradzam tu wszelkich zakupów, jeśli ktoś robi to z głową,  to ok. Jednak jeśli ktoś nad tym nie panuje to jest gorzej. Trzeba zdać sobie sprawę co jest dla ciebie ważne i czym tak naprawdę jest dla ciebie szczęście ? Umiejętność ustalenia sobie ważnych wartości pomaga wżyciu zarówno zawodowym i prywatnym. Rekompensata swoich braków poprzez nadmierne kupowania zawsze, albo prawie zawsze, zapędzi nas w kozi róg. Zwolnij i zastanów się co jest dla ciebie ważne.

wtorek, 31 maja 2016

Kenzo story




Taka współpraca! Właśnie to sobie pomyślałam, gdy dowiedziałam się, że Kenzo będzie kolejną marką współpracującą z H&M. Można powiedzieć, że H&M od kilku sezonów stawia na młodych projektantów. Alexander Wang czy Oliver Rousteing to młodzi ludzie, którzy osiągnęli tak wiele w świecie mody. Mimo młodego wieku uparcie dążą do celu, ale z klasą, a nie po trupach. Co łączy Wanga, Oliviera i młodych projektantów Kenzo ? Marka Alexandra stała się bardzo popularna. Oliver wzniósł Balmain na kolejne wyżyny, a Kenzo dzięki Hubertowi Leonie i Carol Lim znalazło się na ustach wszystkich fashionistów. Dlatego nie dziwi mnie ta współpraca. Sieciówka wie kogo zapraszać do współpracy. Tylko mam nadzieję, że w sklepach na świecie nie ujrzymy tak dantejskich scen jak w czasie poprzedniej współpracy z Balmain. 

Postanowiłam przybliżyć wam historię domu mody Kenzo. Kenzo jak pewnie wiecie należy do grupy LVMH od 1993 roku. Zanim to jednak nastąpiło musiało upłynąć sporo czasu. Kenzo powstało w 1970 roku i za główną siedzibę obrało od początku Paryż. Założycielem tej marki był Kenzo Takada, który po studiowaniu mody w Tokio przeniósł się do Paryża. 

Koncepcja marki odnosi się do dalekich światów, zarówno pod względem przestrzeni jak i czasu, wszystko to zostaje dostosowane do nowoczesności. Kenzo i jego wzory odnoszą się do bogatej sztuki japońskiej ksylografii i z drugiej strony do tradycji wysokiego krawiectwa z Francji. Te dwie sfery wzajemnie się przenikają w jego projektach. Zarówno Takada jak i jego następcy chcą tworzyć zabawną modę. Ten jej charakter przejawiać ma się w kampaniach, kolekcjach, ale też znakiem rozpoznawczym brandu jest kwiatowy wzór. Kenzo Takada opuścił swoją markę w 1999 roku. 

W 2003 Antonio Marras jako dyrektor artystyczny tej marki zaczął projektować kolekcje inspirowane jego rodzimą ziemią Sardynią. Od 2011 Humbero Leon i Carol Kim projektanci Opening Cremony pełnią rolę dyrektorów artystycznych marki i robią to do dziś. 

Wpływy podróżnicze w kolekcjach Takady widoczne były od początków marki Kenzo zarówno w kolekcjach dla kobiet jak i dla mężczyzn. Przez 20 lat projektowania Takada był wytrawnym podróżnikiem, jeśli chodzi o świat mody. Multikulturalizm - to słowo określa Kenzo. W swoich kolekcjach pokazywał on nie tylko różnorodność stylów ze wszystkich stron świata, ale też punkty wspólne mody etnicznej z najróżniejszych miejsc. Kenzo potrafił znakomicie  grać stylami w prezentowanej przez siebie modzie. Widać u niego wpływy romańskie, meksykańskie czy skandynawskie. Można tak wymieniać i wymieniać tak wielkie jest to bogactwo. Kenzo dostrzegał modę jako niekończącą się przygodę. Wiele idei które miał w głowie przelewał na swoje projekty. Kenzo jako pierwszy projektant stworzył obcisły sweter w stylu biednego chłopca. Kenzo okazał się niezwykłym talentem w projektowaniu dzianiny. Ubrania, jakie tworzył miały wiele wspólnego z jego odkryciami w dziedzinie designu. 

Fascynowało go malarstwo Kandinsky’ego i Davida Hockey’a. Kolory  jego projektów były mieszaniną niecodziennych barw, niczym nie ograniczone. Kenzo to marka która nie unika takich tematów jak ekologia czy tolerancja kulturowa. Czego możemy spodziewać się po kolekcji Kenzo dla H&M? Na pewno dużej ilości wzorów, wielości kolorów. Sztandarowym projektem obecnych projektantów jest bluza z tygrysem. Myślę, że ona pojawi się, ale w trochę innej formie. Poza tym kolorowe plecaki, espadryle , kolorowe sneakersy. Nie powinna to być nudna kolekcja, ale pożyjemy, zobaczymy. Ja czekam  z niecierpliwością na 3 listopada, a wy?

sobota, 21 maja 2016

Alber Elbaz advices for young designers ( not only !)



Alber Elbaz był gościem pewnej szkoły mody, poniżej zebrałam jego przemyślenia ( źródło : Vogue)

Zmieniająca się natura mody :

Zmiany w modzie są dobre. Nadchodzi pozytywna zmiana w modzie, odpowiedź na nurtujące pytania.

Czy projektanci są ważni?

Projektanci są tym dla mody, czym jest paliwo dla samochodu. Bez nich moda by nie istniała. Nie nadszedł koniec ery gwiazd jako projektantów w tym systemie. By być tym kim jesteś na panteonie mody musisz kochać swoją pracę, pracować wytrwale i zaangażowaniem. Elbaz zaznacza, że projektant nie pracuje po to by być znanym, lecz jest to rezultat jego dobrej pracy.

Bycie sławnym kontra bycie dobrym w sowim fachu :

Jako sławny projektant masz świat u swych stóp. Dlatego tak ważna jest edukacja w dziedzinie mody, która daje absolwentowi solidne podstawy. Nawet jak jesteś sławny to powinieneś ciężko pracować i umieć rozdzielić to czego nauczyłeś się w szkole od tego co robisz jako projektant.

Szybka moda, a wysokie krawiectwo :

Elba chce projektować wysokie krawiectwo dla kobiet, które to kochają.

Znajdowanie inspiracji, a kopiowanie :

Najpierw jest inspiracja, a potem zręczne nią manipulowanie do swoich celów. Tu trzeba odjąć, tam dodać.

Nieustająca walka biznesu z modą :

Dobry team i spójna moda opiera się na pewnej podstawie, jaką jest dobry kontakt z managementem.

Rady dla studentów :

Elbaz odradza bycie tylko wybiegowym projektantem i opieranie się tylko na ekstremalnych emocjach. Moda jest kombinacją marzeń i myślenia o niej.

Życie po byciu głównym projektantem  Lanvin :

Każdy z nas pozostawia po sobie jakiś ślad. Wszyscy przeżywamy wzloty i upadki. Pewnego dnia znajdziecie się poza systemem mody i rozpoczniecie nowe życie. Mimo porażek Alber nadal kocha modę i  ludzi i ludzi z nią związanych. Dzisiaj inaczej na to patrzy z pozycji outsidera, ale bardziej to docenia.




piątek, 13 maja 2016

These are not Local Heroes clothes






Ta stylizacja jest dość kontrowersyjna. Napisy na tank topie i torbie ekologicznej przypominają mi to co robi Local Heroes, który słynie z mocnych napisów nie tylko na koszulkach. Tak modne dziś lata 90 ( uwielbiane choćby przez Saint Laurenta za sterami Hedi Slimane) są tu bardzo widoczne. Tę stylizację albo się lubi, albo nie nienawidzi. Zdecydujcie sami.


This outfit is a bit controversial. Writing on tank top and eco bag are similar to Local Heroes, which is famous from strong writing not only on t – shirts. 90’s so now fashionable ( loved by Saint Laurent designed by Hedi Slimane) are so conspicuous here. You can like this outfit, or hate it. Decide yourself.

czwartek, 12 maja 2016

Lace will never go out of fashion



Wyszukana, królewska. O czym mowa ? Oczywiście o koronce. Napoleon uczynił ją obowiązkowym strojem na swym dworze. Inne nazwy koronki to robótka na szydełku i frywolitka. Występują dwa rodzaje koronek : koronka wyszywana igłą ( haftowana), koronka klockowa ( jest przeciągnięta przez szpulkę i tkana prez zabezpieczenie  przypominające kształtem bębny). 

Trudno jest określić kiedy stworzono koronkę po raz pierwszy. Wiemy na pewno, że w drugiej połowie XVI wieku wyprodukowano w Wenecji (koronkę wyszywaną igłą) i we Flandrii (koronkę klockową - na terenie dzisiejszej Belgii, Francji i Holandii). Koronka rozprzestrzeniła się na obszary : Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Szwajcarii. Przez trzy stulecia produkowano  koronkę całkowicie ręcznie. Z powodu wielkiego popytu na koronki powstał zawód koronkarki. 

W XIX wieku w Anglii stworzono pierwsze maszyny do produkcji koronek. Pod koniec XIX wieku koronki używano do wytwarzania ubrań dla mężczyzn. Mimo to stało się wtedy tak naprawdę materiałem ściśle  kobiecym i nigdy potem nie wyszła z mody. 

Koronka wielokrotnie pojawiała się na wybiegach. Tworzono z niej koronkowe sukienki, ale także tworzono z niej szykowne detale. Koronka ma moc uwodzenia. Duet Dolce & Gabbana od zawsze stosuje ten materiał w swoich kolekcjach. Balenciaga używał jej by stworzyć zarówno klasyczny hiszpański strój z paryską elegancją. Marchesa, Valentino i Chanel to tylko niektóre domy mody,  które stosują koronkę i tworząc z niej romantyczne kolekcje.

 Na naszym olsztyńskim gruncie taką marką jest Karen Paul, która szyje koronki w Ornecie. Koronka jest bazą kolekcji młodej projektantki. Jej projekty są świetnie wykonane i oryginalne.

 Jean Paul Gautier użył koronek do stworzenia gorsetów. Emanuel Ungaro, Emilio Pucci i Salvatore Ferragamo używają koronki jako detal by uczynić swoje kolekcje bardziej eleganckie. Koronka pojawia się w dodatkach i nawet w akcesoriach optycznych. 

Koronka to bardzo naturalny materiał, bliski środowisku. Może ona przybierać najróżniejsze kolory. Na początku stosowana tylko odnośnie męskiej mody, stała się symbolem kobiecości i nieodłącznym kobiecym i ponadczasowym materiałem.

czwartek, 5 maja 2016

Strength in simplicity






Wzorzysta koszula tworzy cały outfit. Jest klasycznie, casualowo, wiosennie. Czerń to bezpieczna barwa. Może wydawać się, że jest nudna, ale w żadnym wypadku. Ten monochromatyczny zestaw równoważy jasna koszula. Jest prosto, ale w tej prostocie jest siła. Ten outfit doskonale się sprawdzi zarówno w biurze, jak i w szkole czy na studiach. Zrób miejsce w wiosennej szafie dla wzorzystej koszuli, by stworzyć modną i ciekawą stylizację na co dzień.

Printed shirt creates this outfit. It’s classic, casual, spring. Black is safe color. You may think it’s boring, but it’s not right. This monochromatic outfit  balances the bright shirt. It’s simple, but there is strength in simplicity. This outfit will be perfect for work, at school and in the University. Make a space in your wardrobe for printed shirt to create stylish outfit for every day.












środa, 4 maja 2016

What is the cost of clothes? M. Rabij, Życie na miarę...

Życie na miarę. Odzieżowe niewolnictwo

Aż dziw, że to wydarzyło się naprawdę. Po przeczytaniu tej książki długo nie mogłam się otrząsnąć. Czytałam jej strony z niedowierzaniem i przerażeniem. Wprost nie mogłam uwierzyć, że to co czytałam było prawdą. Jak to w ogóle mogło się stać ? Jak świat mógł na to pozwolić? Dlaczego wielkie marki odzieżowe na to pozwoliły? 

Po zawaleniu się fabryki na Rana Plaza nastąpiło pandemonium wstydu. Znane, a nawet bardzo znane marki także polskie produkowały ubrania w tej feralnej fabryce. Autor reportażu przyglądał się następstwom tej tragedii nie tylko parę miesięcy po jej nastąpieniu, ale także później,  kiedy świat o niej zapomniał. Rozmawiał z byłymi pracownikami zakładów odzieżowym i tymi którzy jeszcze mają to szczęście, że pracują w jakichś z nich. 

Korporacje, które zlecają szycie ubrań nie przejmują się na dobrą sprawę w jakim wieku ludzie szyją dla nich ubrania. Ani na to, że ludzie musza pracować non stop przez kilkanaście godzin i zostawać za darmo po godzinach. Pracownicy muszą spędzać cały czas przy maszynach. Wyjście do toalety jest niewskazane i trzeba to robić ukradkiem. Ludzie przeciążeni pracą zasypiają przy maszynach i stąd biorą się różne wypadki w tym np. ucięcie palca. Niestety w tym świecie nie ma wyboru zwłaszcza dla kobiet. I tak spotkał je lepszy los niż prostytucja czy jałmużna. Kiedy do fabryki przyjeżdżają nadzorcy to znikają dzieci i pokazuje się wyimaginowaną fabrykę. A rzeczywistość mocno od tego odbiega, ale kto by się przejmował. 

Często jest tak, że marka odzieżowa zlecająca szycie nie ma dokładnego wglądu w przebieg produkcji. Liczy się jak najtańsze wyprodukowanie ubrań. Bangladesz rocznie produkuje miliony t – shirtów. Resztki, których nie dostarczono firmie tzw. letfovery powinny być niszczone. Mimo to trafiają one na targ, gdzie są sprzedawane o wiele taniej niż oryginał,  ale bez zachodniej metki. Ludzie, którzy przeżyli cudem runięcie fabryki nie mogą już znaleźć pracy. Są skazani na gorzki los, bo nikt fabrykach odzieżowych nie chce takich pracowników. 

Co możemy zrobić by pomóc Bangladeszowi? To jest rejon świata, gdzie przypada najwięcej ludzi na metr kwadratowy. Większość stanowi biedota bez wykształcenia. Ciężko jest znaleźć zloty środek na poprawę sytuacji ekonomicznej ludzi w tym rejonie. Bo na świecie liczy się pieniądz i wokół niego wszystko się toczy. Mieszkańcy Bangladeszu są tylko marnym trybikiem w tej maszynie. Gdyby produkcja ubrań stała się tam nieopłacalna przeniesiono by ją w inne rejony świata. Mnie tak naprawdę przeraża bezduszność tych mechanizmów. Gdzie w nich miejsce na humanitaryzm? Dopóki kupno ubrań będzie nam potrzebne bardziej niż powietrze czy woda to ten krąg się nie zamknie.

Vinted high prices?

  Vinted nabija w butelkę? Tak dobrze przeczytaliście. Owszem tam można znaleźć produkty w dobrej cenie, ale są tam też rzeczy w znacznie za...