czwartek, 19 marca 2020

Fashion brands way to survive.







Wszyscy znaleźliśmy się w sytuacji trudnej. Przedsiębiorcy nie mają teraz lekko. Z jednej strony różne marki wspierają walkę z koronawirusem. Jednak z drugiej chcą zarobić. Przygotowują wiele zniżek by nas skusić. Wiadomo kiedy biznes idzie łeb na szyję to trzeba coś robić. Gospodarka światowa jest oparta na konsumpcji, czyli kupowaniu. Jeśli to nie działa to wszystko bierze w łeb. Tonący chwyta się brzytwy.

 Moda nie ma lekko w tym kryzysie. Zamknięte sklepy stacjonarne nie wiadomo do kiedy, możliwe później są zwolnienia, jeśli pracodawcy nie będzie stać na pracownika. Firma musi wykazywać zysk obojętne czy to duża sieciówka, czy mały sklepik. Nie wiemy czy rynek szybko się odrodzi. Jakie będą zachowania klientów? W przemyśle modowym pracuje wiele osób, które nawet nie wiedzą kiedy pójdą do pracy.  Można potępiać marki za nie cofnięcie międzysezonowych wyprzedaży, za zniżki. Ale pamiętajmy firmy muszą zarabiać by mieć na pensję pracowników. Taki jest biznes. Wsparcie rządu także jest potrzebne. 

W świecie nic nie jest zero jedynkowe. Ważne byśmy nie widzieli go tylko w czarno- białych barwach. Musimy zrozumieć, że to trudny czas. Marki próbują się ratować. Smutno by było gdyby np. marka autorska Elementy zniknęła z rynku mody. Wiele jest takich marek autorskich, które robią różne rzeczy, by mieć pieniądze na biznes. Nie banujmy ich. Starajmy się zrozumieć ich poczynania.

środa, 18 marca 2020

Big Change?





Zmiany, zmiany, zmiany. Często ich nie unikniemy, a nie podjęcie lub odroczenie jej to też decyzja. Znaleźliśmy się w sytuacji wyjątkowej, kryzysowej. Przyznaję, że sama wpadałam w panikę. Ale nie kupowałam ton żywności. Uważam, że niektórzy popadają w skrajność i z zakupów ubrań, AGD przeszli na kupowanie ton niepotrzebnego jedzenia.

 Docierały do mnie różne sprzeczne informacje. Że zablokują Warszawę i nie będzie można wyjechać itp. podobne informacje. Jedno przyznaje, że najgorzej zostać w tej sytuacji samemu. Jak dotąd najwięcej zachorowań było w Warszawie i województwie mazowieckim. Pomyślałam co tu robić? Jeszcze wtedy nie wiedziałam czy pójdę do pracy. Oczywiście miałam się wyprowadzić pod koniec miesiąca ale życie napisało inny scenariusz. Mogłam albo zostać w Warszawie, albo z niej uciekać. Wybrałam to drugie.

 Nie wiedziałam po prostu czy będę widzieć mojego chłopaka, więc decyzja była nagła. W 2 dni wywiozłam większość gratów. Udało się. Taka wyprowadzka na wariackich papierach. Ogólnie uważam, że może czasem trzeba takiej sytuacji, która nas postawi pod ścianą. 

Ostatnio oglądałam film z Sharon Stone „ Czego życzy sobie kobieta”, w którym obchodziła co rok urodziny i cała akcja działa się w tym dniu. Bohaterka pozornie samowystarczalna, przeciwniczka ślubów, a jednak nie do końca. Tak sobie myślę, że dla nas urodziny i Nowy Rok są niejako nowym punktem. Jesteśmy o rok starsi, czyli mądrzejsi? Niekoniecznie. Często nie dostrzegamy rzeczy, które mamy tuż przed naszym nosem.

New situation?





Nikt tego nie mógł przewidzieć. To stało się nieoczekiwanie. Jeszcze na początku marca nie było dużych obaw, galerie były otwarte, imprezy się odbywały, ludzie chodzili po ulicach. Nagle bęc. Jednak nas dotknęło. Należałam do optymistek, myślałam, że w Polsce osób z koronawirusem będzie parę. Rzeczywistość  wybrała inny scenariusz. 

Każdy z nas miał jakieś plany. Czy to wyjazdowe, imprezowe, filmowe, spotkania autorskie, czy choćby pójście do muzeum. Wszystko to wzięło w łeb. Niektóre wydania przełożono na inny termin nie zawsze nam pasujący.

 To co wczoraj przeczytałam w necie nie wiem może to fakenews, ale po pani posłance Joannie Mucha wszystkiego można się spodziewać. Podobno apelowała w imieniu artystów byśmy nie zwracali biletów na koncerty. Jednak co mamy zrobić jeśli nie dostaniemy urlopu w danym terminie? 

Początkowo myślałam, że koncerty będą przekładane na podobne dni, przynajmniej weekend, ale tak nie jest. Mam nadzieję, że wszystkim osobom, którym nie pasują nowe terminy zostaną zwrócone pieniądze. Torwar ogłosił, że do końca marca nie będzie koncertów w ich Sali koncertowej, ale co później. 

Mnie trochę irytuje fakt, że o wielu rzeczach jesteśmy powiadamiani za późno. Klub Niebo nie spieszył się z przełożeniem koncertów. Rozumiem, że to wiążę się z finansami, ale gdybym miała taką informację wcześniej to już oddałabym bilet kupiony w Empiku zanim sytuacja się zagęściła. Zamierzam pisać artykuły o rzeczach związanych z daną sytuacją. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną.

niedziela, 8 marca 2020

Girls be girls


Dzień kobiet powinien być codziennie. Oczywiście. Powinnyśmy być doceniane za naszą pracę zawodową i w domu. Tonie jest tak, że chcemy wnieść się ponad mężczyzn. My chcemy tej samej równości. Chcemy tyle samo zarabiać za tą samą pracę. Chcemy być równo traktowane. Nie jesteśmy obiektami seksualnymi , mamy uczucia i mózgi. Chcemy żyć jak nam wygodnie. By nasi partnerzy podchodzili także do naszego związku na zasadach równości. Domagamy się tego co powinno być od dawna. 

Mam prawo do życia na swoich zasadach i nic panom do tego. Mam prawo mieć gorszy dzień. Nie jesteśmy robotami. Każdy z nas ma w sobie pierwiastek męski i kobiecy więc dlaczego wielu mężczyzn nadal uważa kobiecość za coś gorszego? W kobietach jest ogromna siła twórcza, nieograniczona. Kobieta daje życie ma też prawo decydować o życiu. Ma prawo ubierać się jak chce i nie być obiektem chamskich zaczepek ze strony mężczyzn. Ma prawo do związku na swoich zasadach bez oceniania z zewnątrz.

 Kobiety są bardziej empatyczne, wrażliwe.  Niestety często nikt nie dowali drugiej kobiecie jak osoba tej samej płci. Bądźmy dla siebie milsze. Celebrujmy kobiecość z innymi dziewczynami. Jeśli w nas jako grupie nie będzie mocy i wsparcia to gdzie je znajdziemy? Mówmy jednym głosem. W nas jest siła i potęga, siostrzeństwo.

niedziela, 1 marca 2020

Greenwashing in Reserved?


Mniej znaczy więcej. Zrównoważona moda w marce Fast fashion to kolejny przykład Green washingu mydlenia oczu, by przyciągnąć świadomych konsumentów i uszczknąć z tortu zrównoważonej mody. Ukłon dla ludzi, którzy cenią sobie jakość. Tylko czy jakość w marce masowej może być równie dobra jak w marce autorskiej?

To jest kolekcja Premium w marce Reserved stąd też wyższe ceny i limitowana i kolejny haczyk, że ta kolekcja jest wyjątkowa . Idźmy dalej. Mamy tu według marki klasyczne, a wzory są spokojne. Czyli garderoba na lata nieopierająca się trendom, a zarazem do nich dostosowana. Do jej produkcji użyto tkanin wysokiej jakości, przyjaznych środowisku. Jest to Lenzing, delikatny materiał biodegradowalny. Bawełna z recyclingu i organiczna. Wełna. Poliester z recyclingu.

 Marka piszę też o świadomym stylu i inwestycji w ubrania, które będą nam służyły na lata. Wszystko są to chwyty pod publiczkę by przekonać ludzi odchodzących od Fast fashion. To jest próba odczarowania marki, tak jakby Rana Plaza nigdy się nie wydarzyła. Trzeba przyznać, ze w promocji tej kolekcji użyto sprytnych, sprawnie napisanych zabiegów.

Nie wiem jak marka masowa może być zrównoważona? Taka kolekcja to kropla w morzu w działalności sieciówki. Mnie rozśmieszył fakt garderoby na lata, przecież to niemożliwe w przypadku sieciówek. Tak samo groteskowy jest tekst mniej znaczy więcej. Wszystko to jest celowe. Piękna otoczka pod którą nie kryje się nic głębokiego.

Vinted high prices?

  Vinted nabija w butelkę? Tak dobrze przeczytaliście. Owszem tam można znaleźć produkty w dobrej cenie, ale są tam też rzeczy w znacznie za...