środa, 29 czerwca 2022

Buy only when you must have new clothes?

 


 

 Najlepsza strategia na zakupy u części mężczyzn to kupowanie nowych ubrań tylko wtedy, gdy stare ubrania nie nadają się już do noszenia. Jakie to podejście jest ekologiczne.

My kobiety tak nie mamy. Niestety. Pamiętam czasy, gdy sama poprawiałam sobie humor zakupami ubraniowymi. Na szczęście te czasy przeminęły. 

Kobiety to grupa na której opiera się przemysł modowy i to głównie także dziś. Jesteśmy mniej pewne siebie od mężczyzn  i bardziej chcemy się sobie podobać wizualnie. Niestety to błędne koło, a zakupy tylko uszczuplą nasz portfel i nie dadzą długiego ukojenia.

 Widzimy mnóstwo ubrań na mediach społecznościowych i myślimy też tak chce. Ale po co? Zwłaszcza, kiedy ma się duże mieszkanie to można kupować bez opamiętania, bo przecież jest miejsce. Najlepsze by było ograniczenie przestrzeni na nowe ciuchy. Wiem, że to dość radykalne podejście. Jak to jest z tymi zakupami?

Gdybyśmy kupowali nawet w nie ekologicznych sieciówkach tylko wtedy, gdy ciuchy by nam się zniszczyły to by upadł  przemysł modowy. No niekoniecznie. Zmniejszyłaby się produkcja. Może damskie ubrania nie byłby produkowane z poliestru. Na razie to pozostaje w sferze marzeń.

Chciałabym by Fast fashion przestało być Fast. Nasze wybory mają sens. Jeśli chcecie kupować ubrania to je kupujcie kiedy macie na to ochotę, ale nadmiar niczemu nie służy. Stawiajcie jakość nad ilość.

Mark your insta failure?

 


Instagram jako biznes? Dziś nie pierwszy raz, ale pewnie nie ostatni przekonałam się, że opieranie się tylko na tej platformie nie jest dobre. Wiadomo, że co jakiś czas są na Insta awarie. Ale to co mnie wczoraj spotkało i trwa już drugi dzień przekracza wszelkie granice. Czasem mogę coś opublikować, a czasem nie. Insta działa u mnie na telefonie, jak chce.

 Oni- pracownicy Isntagrama, cały czas zmieniają coś na insta, poprawiają. Czasem mam wrażenie, że mają podpisane umowy z telefoniami komórkowymi byśmy kupowali nowe, bo na starych ta aplikacja nie działa poprawnie. Wolę chyba youtube, przynajmniej działa. Nawet Facebook, który mnie nudzi, nie robi takich psikusów. Wiecie ja mam w miarę nowy telefon i  nie będę co chwila kupowała nowego.

 Ekologia a Insta to dwie odrębne kwestie. Insta promuje często nadmierny zakupoholizm. Są oczywiście konta, które przekazują konkretną wiedzę, ale te są w mniejszości. Przykre jak społeczeństwa głupieją i dają się manipulować. 

Poza tym co jakiś czas na insta są gównoburze. Te aferki niczemu nie służą, ale niektórzy opierają na nich swoją działalność na tym medium. 

Najbardziej wkurza mnie to ciągłe poprawianie aplikacji. Tworzenie czegoś co jest zbędne, ale przecież trzeba coś ulepszyć. 

Już wielu ludzi mówi, że biznesu nie można opierać tylko na insta. Może zostać zlikwidowane twoje konto bez żadnego powodu albo ktoś może je ukraść. Czy insta z tą furtką kiedyś coś zrobi? Czy będzie bardziej stabilny? Na razie nie ma ku temu przesłanek. 

Znane influ modowe polskie – Maffashion i Jessica Mercedes  zrezygnowały z blogów na rzecz insta i Tiktoka( Do zastanowienia).

wtorek, 24 maja 2022

PLNY Lala - Elisa wants quality.

 


Kupujemy te same nici i materiały i od tych samych dostawców. Jednak widzimy, że ich jakość jest gorsza. Nie mamy wpływu na to jak pozyskiwane są materiały. Tak mi powiedziała Eliza Minetti projektantka i współwłaścicielka marki PLNY Lala. Czy faktycznie tak jest? Nie ma już równie dobrych tkanin co  kiedyś? 

Monika Kamińska to marka, która bardzo dba o jakość tkanin i komunikuje to. Ich ubrania są certyfikowane. Czy PLNY Lala też z czasem przejdzie w stronę odpowiedzialnej mody? Na razie ubrania marki są coraz droższe. I niestety nie wiemy ile w nich tego pierwiastka odpowiedzialności. Biorąc pod uwagę, że ostatnio marka co roku robi Sample Sale to chyba nie bardzo. 

Myślę, że w obecnych czasach jest modne bycie marką zrównoważoną. Sieciówki głoszą greenwashing, chcąc tylko zarobić. Nas się nabija w butelkę. 

Czy faktycznie materiały się popsuły, czy ilość wytwarzanych rzeczy przed producenta materiałów Lali jest zbyt duża? Trudno to ocenić. Na pewno w Polsce przy galopującej inflacji jest coraz gorzej być marką niesieciową. Marka musi na siebie zarabiać. A ludzie ograniczają kupowanie pewnych dóbr, bo mają kredyt hipoteczny, no i stopy procentowe rosną w astronomicznym tempie, więc trzeba z czegoś zrezygnować. 

Mam koszulki Lali sprzed paru dobrych lat i są świetnej jakości. Nie mam nowych koszulek tej marki, więc trudno mi ocenić, jak ich jakość się popsuła i czy w ogóle. Rozmawiałam z różnymi osobami na temat jakości i mówili mi jedno – jakość popsuła się w wielu autorskich markach. Czyli Eliza mówi prawdę i wątpię by ściemniała.

Laurella - what is going on?

 

To zdjęcie nie przedstawia ubrań Laurelli. To tylko ilustracja.

Jak można tak oszukiwać klientki- i te stałe, jak i nowe? I to nie po raz pierwszy. Mowa o marce Laurella. Sukienki wyglądają inaczej niż na stronie i są prześwitujące. 

Jakiś czas temu Laura współwłaścicielka marki pokazała się na instagramie w sukience, która ma wycięcie i widoczny jest biały środek sukienki. Na zdjęciach na stronie Laurelli tego nie widać. Laura tłumaczyła się, że naturalne materiały nie mogą mieć kolorowego środka- tylko muszą być białe. Czyżby?

 Mnie już ta marka nie przekonuje. Choćby ze względu na jakość. Swetry są beznadziejne i mają słabe składy. Kupiłam kiedyś jeden, tylko ze względu na kolor, i totalnie się zmechacił. 

Laura całkowicie zmieniła znowu sprzedawczynie w butiku na Mokotowskiej w Warszawie. Zwolniła Patrycję, która była super i bardzo zaangażowana w swoją pracę. Nie rozumiem tego posunięcia. 

Marka nie ma szans na sukces poza Polską, bo jest nijaka. Projektuje ciągle te same fasony sukienek. Ogólnie dużo ostatnimi czasy powstało takich pseudobutików. Ani to ekskluzywny butik, ani sieciówka, coś pomiędzy. Hybryda. 

Oczywiście, że kiedyś kupowałam w tej marce i poza swetrem te rzeczy nadal mam. Ale zdystansowałam się do tej marki. Niewątpliwie przyczyniła się do tego pandemia i bardzo rzadko już tam kupuję. Ale wy róbcie, co chcecie. Mnie przekaz marki jakoś nie przekonuje. Marketingowo ta marka kuleje no i nadal szuka konstruktora odzieży, i nie tylko.

wtorek, 26 kwietnia 2022

Ania Kuczyńska - timeless clothes.

 


Dziewczyny nie ignorujcie Sample Sale. Już wam pisałam o tego typu wyprzedaży. Naprawdę można się na niej obłowić i kupić rzeczy o wiele taniej niż w normalnych cenach. Po co marki mają trzymać za dużo ubrań w magazynach, jeśli mogą je sprzedać  na takiej imprezie. Niedawno znowu było Sample Sale u marki PLNY Lala i pierwsza Archive Sale u Ani Kuczyńskiej. Z obiema projektantkami marek sobie porozmawiałam. 

Śmieszna sytuacja była z Anią Kuczyńską. Przybyła tuż przed otwarciem swojego butiku i ja czekałam na zewnątrz. Myślałam, że jeszcze nie można wchodzić, a ona zaprosiła mnie do środka. Ania tkaniny do swoich kolekcji sprowadza z Włoch  Opowiadała z pasją o tajnikach tworzenia. Projektowane przez nią rzeczy są na Maksa jakościowe, stonowane, głównie czarne, minimalistyczne, ale ciekawe konstrukcyjnie. 

Pokazała mi pozornie wydawałoby się czarny duży komin na szyję, ale można go nosić jako sukienkę, po boku, wszystko zależy od inwencji. Fajnie jak kupione ubranie można nosić je na ileś sposobów. Kuczyńska projektuje rzeczy, które przetrwają lata. Dbałość o detale i konstrukcję jest ważna. 

Dres jest łatwy konstrukcyjnie, ale dobry dres, który przetrwa dłużej niż jeden sezon jest ciężko znaleźć. Ubrania ponadczasowe przetrwają wszelkie trendy. 

Kuczyńska jest wierna sobie i klientki jej ufają, wyrobiła sobie renomę. Mierzyła dla mnie rzeczy w Showroomie i mogłam ujrzeć je w ruchu. Fajnie jest trafić na spotkanie z twórczynią danej marki, bo można się dużo dowiedzieć i  zainspirować. Pamiętam butik Kuczyńskiej na Mokotowskiej. Szkoda, że już tam go nie ma, ale dobrze, że otworzył się na Rozbracie butik otwarty krócej, ale realny, a nie wirtualny.

The Odder Side- how to create fashion brand?

 



Chcesz zakładać markę, to zrób to. Nie szukaj wykrętów. Ale nie kopiuj innych. Ostatnio oglądałam sobie ciekawy wywiad na Youtube  z założycielkami marki The Odder Side i zarówno jej projektantkami. Ich marka osiągnęła ogromny sukces. Mają sklepy nie tylko w Polsce, ale też w Paryżu czy Amsterdamie. 

Czy przypuszczały, że będą mieć własną markę modową? Niekoniecznie. Brygida pracowała wcześniej w Glamour. Ich pierwszy butik był nietypowy, bo mieścił się w domu Justyny. Dużo marek kopiuje ich markę, ale ja myślę, że te klientki, które poznały tę markę są jej wierne, bo lepszy oryginał dobry jakościowo niż bezczelna kopia. 

Autentyczność powinna towarzyszyć osobie, która zakłada własną markę, bo kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na światło dzienne. Dziewczyny nie wkurzają się, że ich marka jest podrabiana, bo po co zawracać sobie tym głowę. Lepiej robić swoje i nie oglądać się na innych. 

Jakie mają rady dla tych, którzy chcą założyć własną markę- poza byciem sobą? Trzeba odnaleźć niszę, zaproponować coś czego nie ma. Jeśli chodzi o modę męską to jest tutaj np. nisza. Trzeba iść pod prąd. Owszem łatwo jest powiedzieć- rób coś innego i nowatorskiego. Mimo wszystko chodzi o to by być kreatywną jednostką, która nie podąża ślepo za tłumem tylko robi rzeczy tak jak czuje i w zgodzie ze sobą. 

Własna marka to duża odpowiedzialność i początkowa niepewność czy interes wypali. Ale myślę, że można stworzyć jeszcze coś nowego, dla każdego jest miejsce.


niedziela, 10 kwietnia 2022

My clothes my life

 


Jakże często surowo się oceniamy. Jestem za gruba, za szczupła. W tym wyglądam źle. Tak jakby wygląd był najważniejszy. Ważne jest jak my się czujemy fizycznie i psychicznie, a nie to co myślą inni. Wiem to po sobie, że za bardzo się przejmuje krytyką innych. Lubię ubierać się inaczej niż wszyscy. Bliscy nie podzielają moje zamiłowania do pewnych strojów. Szerokich dżinsów i bluz, a mi w tym dobrze. Twierdzą, że wyglądam w tym grubo.

Mam wrażenie, że ludzie mają złe przeświadczenie o modzie, że ciuchy powinny głównie podkreślać sylwetkę. To są bzdury. Nie musisz ubierać przylegających czy obcisłych ubrań. Każdy powinien móc nosić, co mu się podoba.

Ludzie w Polsce boją się eksperymentować ze strojem. Nadal niestety można się spotkać z uśmieszkami przechodniów. Też tak miałam, gdy założyłam szeroką, czarną męską marynarkę.

Obecnie znowu na pokazach pokazały się taliowane marynarki. Ale dużo osób nie może przyjąć do wiadomości, że marynarki mogą być ovesizowe. Czasem się zastanawiam w jakich czasach żyjemy. Zewsząd się nas krytykuje. Czy to stylistki z telewizji albo teksty z Internetu. Jakbyśmy się zatrzymali w czasie.

Media chcą nam mówić jak mamy żyć. Część ludzi nie przyzwyczaiła się do obecnej mody i uważa ją za fanaberię. Wmawia się nam, że z uwagi na wagę nie powinno się nosić pewnych fasonów. Wprowadza nas się świadomie w kompleksy. Mamy nie lubić siebie i ukrywać się za pomocą stroju, czyli nosić to co wszyscy i zero kreatywności.. Jeśli jesteś starsza nie noś mini. Można by wymieniać i wymieniać. Nie dajmy się stłamsić. To nasze życie i przeżyjmy je po swojemu i na swoich zasadach.

 A jeśli chodzi o tę kreatywność to wybija nam się ją z głowy już na wczesnych etapach edukacji, by w dorosłym życiu jej od nas na siłę wymagać w pracy. Mamy być wszyscy tacy sami, ale tak się nie da. Kiedy edukacja w Polsce będzie wspierać rozwój dzieci zamiast je tłamsić?

środa, 30 marca 2022

We- consumers have power?

 


Ta wiadomość wywołała burzę. Dowiedziałam się o tym z profilu organizacji Kupuj odpowiedzialnie. Dziwne, że wtedy tylko ona pisała o tym. Myślałam, że może to jednak nieprawda.

 LPP wcześniej jasno komunikowało, że wyszło z Rosji. Okłamali tym samym swych polskich klientów. Kiedy media podłapały temat i zaczęły o tym pisać to posypały się negatywne komentarze na temat tej firmy, które firma na miediach społecznościowych kasowała. Nie dziwi mnie to, bo ludzie czuli się oszukani. Sieciówka twierdziła, że nie mogła ot tak zamknąć biznesu w Rosji, ale inne wielkie marki jak H&M i Zara to zrobiły. Więc o co chodzi?

Dla mnie wizerunek LPP mocno podupadł. Tu dają pieniądze Ukrainie, ale z drugiej strony są w Rosji i tu następuje zgrzyt. Dlaczego firma się wycofała w końcu z Rosji?

 LPP miało jak większość sieciówek wpadkę w Rana Plaza, wtedy runęła fabryka, gdzie szyto ubrania należących do tego koncernu marek. Czyżby to nic ich nie nauczyło? I wtedy i teraz ludzie zaczęli bojkotować LPP.

 Zobaczcie ten mechanizm. My jesteśmy konsumentami i to od nas zależy czy dany biznes przetrwa. Bo my albo coś kupujemy, albo nie. Mamy moc. Widać to też na przykładzie Decathlona, który w końcu po protestach klientów w Polsce i bojkotowaniu marki przez byłych  klientów wycofał się z Rosji. Czy w jego ślady pójdzie Auchan? Trudno powiedzieć.

Media społecznościowe i i Internet patrzą na ręce marek i je rozliczają. Bo najważniejsi jesteśmy my- kupujący. A korporacjom zależy na zyskach więc utrata dochodu się im zwyczajnie nie opłaca.

LPP także pod wpływem konsumentów się ugięło. Ale widać tu słabość : komunikacji marki, polityki firmy i zafałszowany przekaz, bo przecież wcześniej ta firma twierdziła, że się wycofała z rynku rosyjskiego. Myślę, ze smród pozostał, ale czy kupujący zapomną o tym incydencie. Myślę, że tak, bo ludzie mają krótką pamięć. Gdyby zostali w Rosji to bardzo źle to by się dla nich skończyło.

Polish fashion helps Ukraine?

 


Dawno mnie tu nie było. Myślę, że większość z nas czuje się przytłoczona ostatnimi wydarzeniami i bezsilna wobec ogromu zła, które dzieje się tuż za naszą wschodnią granicą. Jesteśmy bombardowani informacjami i przebodźcowani. Ostatnio pokazałam świat mody w czarnych barwach. Trochę wody od tego czasu upłynęło i postanowiła pociągnąć w końcu dalej temat i napisać o pozytywnych posunięciach świata mody w obliczu wojny.

Marka biżuteryjna Yes stworzyła kampanię o haśle No i pierwotnie miała być skierowana dla kobiet- ofiar przemocy, patriarchatu, a obecnie znaczy dla nas  tyle co nie dla tej wojny i trochę sens tej kampanii zniknął w obliczu wojny . Polskie marki jako pierwsze wycofały się z Rosji i to zarówno LPP jak i CCC. Oj chyba LPP niekoniecznie całkowicie, o czym dowiedziałam się znacznie później, niż pisałam ten post. Po nich dopiero, ale w sumie dość szybko wycofały się H&M, Mango i Inditex. Później dołączyła lawina marek. Marki luksusowe by poprawić wizerunek w końcu wycofały się z Rosji.

 Nasze marki bardzo pomagają Ukraińcom. I nie chodzi o licytowanie się i robienie aferek w stylu -kto da więcej - tylko chodzi o realną pomoc. Selfiestore czy Lilou zaprojektowały bransoletki, z których sprzedaży dochód poszedł na realną pomoc. Marka The Odder Side przekazała kilkanaście ubrań ze swojej kolekcji dla mam i ich dzieci. PLNY Lala także przekazywało 10 zł od sprzedaży pojedynczej rzeczy.

Tych marek było i jest wiele, nie chcę tu żadnej pomijać – tylko podaję przykłady marek. Marki sieciowe podobnie jak autorskie dają radę. LPP przekazało 20 milionów. CCC zbiera buty od klientów by pomóc Ukraińcom. Z nieco innej beczki , Ubrania do oddania zebrały gigantyczne ilości żywności i innych potrzebnych środków oraz ubrań i butów. Ta firma robiła to za darmo. Bardzo się cieszę, że nasze marki, firmy tak szybko zareagowały. Zjednoczyliśmy się w obliczu tej tragedii także my kupując i dostarczając dary. Miałam dodać ten wpis znacznie wcześniej, ale nie mogłam i nie miałam siły się zorganizować, ale dzięki temu nastąpił mały update w związku z LPP.

niedziela, 27 lutego 2022

Fashion business must go on?

 


Kiedy toczy się wojna to nie ma sentymentów. Tygodnie mody toczą się jak zwykle. Modę mógł zatrzymać wirus, a nie jakaś tam wojna tocząca się w „ dalekim” kraju. I to jest straszne, bo rozumiem, że Włochy nie są bezpośrednim sąsiadem Ukrainy, ale powinny były zawiesić choć na jeden dzień pokazy. Niestety nic takiego się nie stało, bo moda to biznes. Interes musi się kręcić, a cyferki zgadzać. I to jest smutne, bo niedaleko umierają niewinni ludzie. 

Oczywiście na zdjęciu mody ulicznej pojawia się transparent solidarności z Ukrainą. Bardziej modowe influencerki, czy ludzie stojący przed pokazem Versace, solidaryzują się z Ukrainą niż wielkie koncerny.

 Odpowiedź świata luksusowej mody jest prawie żadna. Kering opublikował w dzień agresji białą tablicę na Instagramie i to tyle. Nikt z właścicieli marek, a zwłaszcza koncernów nie chce się opowiedzieć po stronie Ukrainy. Dosłownie nikt. A chodzi o pieniądze. Bo Rosjanie kupują dużo towarów luksusowych i większość bogaczy mieszka poza granicami kraju. Nie można przecież zadrzeć z taką majętną klientelą. 

Wydawało by się, że moda powinna jakoś odpowiadać na to co się dzieje, ale tak nie jest. Układy, układziki no i pieniążki. Życie ludzi jest nieważne. Takie to przykre. Rozumiem, że nie można o tak zawiesić pokazów do których przygotowania projektanci przygotowali się miesiącami, ale mogliby się jakoś do tego co się dzieje. Niestety tu następuję cisza. Ech. Koncerny dóbr luksusowych są francuskie, więc nic tu nie dziwi. 

Świat mody jest brutalny i pełen chaosu. Mamy szybką modę, która jest nieetyczna. Zakłamanie i odrealnienie tej branży nie istnieje od dziś i nie od dziś wiadomo o jej grzechach. Kocham modę, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę ile ma ona na sumieniu.

niedziela, 20 lutego 2022

90'S exicting like drugs?

 


To była fala czegoś niespotykanego. Powiew nowości, taki świeży i pełen możliwości. Książka Anny Gacek nie na darmo ma tytuł „ Ekstaza” i dotyczy lat 90. To były po prostu ekscytujące lata. Nowa muzyka grunge weszła do obiegu. Nowy typ modelki pojawił się na sesjach zdjęciowych- Kate Moss, kochana, a bardziej nienawidzona. Nowa redaktor Vogue amerykańskiego Anna Wintour. Czy Liz Tilberis konkurująca w Harper's Bazaar z amerykańskim Vogiem.

 Mamy tu świat popkultury, modę, fotografię. Para na świeczniku, czyli  Courtney Love i Kurt Cobain czy równie ekscentryczna para schodząca się i rozstająca – Kate Moss i Mario Sorrenti, początkujący fotograf. 

Wcześniej nie wiedziałam, że Eddie Vedder, zanim został wokalistą Pearl Jam, był pracownikiem stacji benzynowej, w wolnych chwilach surfował. 

Lata 90. to szczyt MTV, która dyktowała artystom jak mają wyglądać ich teledyski. To był początek epoki obrazkowej. Pamiętam, że mnie fascynowała ta stacja w tamtych latach.

 Słynna sesja Petera Lindbergha z supermodelkami w naturalnym anturażu przeleżała w szufladzie. Dopiero nowa redaktor naczelna Vogue’a Anna Wintour ją opublikowała. 

Marc Jacobs stworzył kolekcję inspirowaną grungem. Już wtedy street style, moda uliczna insprowała modę. Ale kolekcja okazała się niewypałem. Te ubrania były drogie, a to co nosili artyści i ich fani było tanie i celowo zniszczone. Po prostu ta kolekcja była nędzną namiastka tego stylu.

 W tej historii pojawia się wiele znanych postaci. Szczerze z sentymentem wspominam te lata. Ale wprowadzenie ery super chudych modelek niekoniecznie. A winna była Kate Moss. Dziewczyna za niska z krzywymi nogami i przeraźliwie chuda była przeciwieństwem super modelek. 

Calvin Klein do promowania swojej kolekcji miał pierwotnie wziąć Vanessę Paradis, ale miała ona kontrakt z Chanel na wyłączność, wybrał Kate Moss. 

Narkotyki  to nieodłączna część grunge’u. 

Podchodziłam do tej książki z pewnym sceptycyzmem. Owszem była ona pokazywana na instagramie, wiec myślałam chcę się przekonać czy faktycznie jest dobra. Polecam wam tę opowieść, bo jest świetnie napisana, z dużą ilością ciekawostek i lekkością mimo wielu trudnych tematów.

Vinted high prices?

  Vinted nabija w butelkę? Tak dobrze przeczytaliście. Owszem tam można znaleźć produkty w dobrej cenie, ale są tam też rzeczy w znacznie za...