niedziela, 14 kwietnia 2019

Don't kill fast fashion



Ciągłe obniżki to walka o byt? Ostatnio wracając do domu zobaczyłam informacje obok pewnej witryny o obniżkach. Pomyślałam  wyprzedaż międzysezonowa już była, w czerwcu czeka nas letnia wyprzedaż. Po co teraz te obniżki? Chodzi o sprzedaż. Młodzi ludzie coraz częściej kupują w Internecie i to oni są najpotężniejszymi konsumentami. To dla  nich jest większość ciuchów w sieciówkach. Nieważne że Europa się starzeje. Fast fashion polega na mechanizmie jak najszybszej sprzedaży. Powoli zwłaszcza na Zachodzie sklepy stacjonarne ulegają transformacji. Stają się bardziej showroomami. Wizytówkami marki.  Pamiętam te czasy kiedy były tylko dwie wyprzedaże w roku: letnia i zimowa. Wiele się od tego czasu zmieniło. Nie było wtedy Instagrama ani Facebooka. Nikt nie kupował ubrań tylko po to by się w nich sfotografować. A później oddać je do sklepu. Oczywiście trendy w modzie były silne, ale nie byliśmy nimi tak bombardowani jak obecnie. 

Moda Fast fashion weszła na wyższy poziom. Kiedyś nikt nie kupował tylu ubrań co teraz. W Anglii ciuchy bardzo szybko lądują na śmietniku. Anglik założy parę razy t- shirt i go wyrzuca. New Look ucieka z Polski, a miał plany na kolejne otwarcia. Poza tym remontował swoje sklepy w Warszawie. Pytanie po co wyrzucił tyle hajsu? Bankrut? Polska widocznie nie jest łatwym rynkiem. Ale nadal jesteśmy rynkiem wschodnim. Na ten rynek trafiają gorsze rzeczy niż na rynek zachodni, bo się sprzedadzą, bo polski klient nie jest tak obeznany w trendach jak zachodni. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich sieciówek. Byłam w Topshopie jak jeszcze był w Złotych Tarasach w Wawie. Miał bardzo wysokie ceny, ale fajny asortyment do czasu. Później był on o wiele gorszy, więc nie dziwi mnie upadek tej sieciówki w Polsce. Simple to polski sklep dla kobiet biznesu zwinął manatki z Polski. Już nie ma ich. Dlaczego marka o tak ugruntowanej pozycji opuściła polski rynek?

W maju w Warszawie otworzy się Primark. Ciekawe czy przyjmie się w Polsce i jakie będzie miał ceny. I najważniejsze jaki asortyment. Ciekawa jestem czy ten sklep zrobi furorę w Polsce.

niedziela, 31 marca 2019

Do you mean something in fashion world?



Posiadam to,  więc coś znaczę? Ilu z nas myśli, że tak jest i wpada w błędne koło.  Bo żeby coś znaczyć musi mieć coraz więcej by zaspokoić ego posiadania.   I o dziwo nie dotyczy to tylko ubrań, ale wszystkich dóbr materialnych. Lepszego samochodu,  świetnych dalekich wakacji, czy piękniejszego mieszkania.

 Dzisiaj słuchałam sobie Girls Talk cyklu Karoliny Cwaliny coacha z udziałem Arety Szpury i jestem pełna podziwu dla jej postawy. I uwierzcie to nie jest na pokaz. Areta ma równo poukładane w głowie i kieruje się wartościami w życiu co nie jest w dzisiejszym zapętlonym świecie tak częste. Nad to jakimi jesteśmy ludźmi i nad byciem etycznym i życiem w zgodzie ze sobą, światem i innymi ludźmi przekładamy materializm i towarzyszący mu konsumpcjonizm. Na tym ostatnim zjawisku opiera się większość gospodarek na świecie. Życie w zgodzie z naturą jest nieważne. Świadomie niszczone jest środowisko. 

Areta stwierdziła, że przez to że chcemy coraz więcej coraz lepszych rzeczy to nie mamy czasu na nic innego. Pracujemy nie po to aby żyć ale aby mieć więcej i więcej.  Trudno jest wyjść z tego błędnego koła. Szpura przyznaje, że ograniczyła choćby jeżdżenie taksówką na komunikację miejską. Czy ciągłe jedzenie na mieście. Jest ona osobą ze świata mody. A w tym świecie jak naoglądamy się ładnych rzeczy to chcemy to wszystko mieć. Czasem trudno powiedzieć stop nie potrzebuję tego. Wiem sama po sobie, że czasem trudno ograniczyć zachcianki. Ale najbardziej liczy się to jakim jesteś człowiekiem, a dobra materialne to tylko dodatek należy o tym pamiętać.

niedziela, 24 marca 2019

Moda Polska - fashion iconic brand


Co to była za wystawa. Kto nie był niech żałuje. Choć minął tydzień od mojej wizyty w Łodzi to wrażenie się nie zatarło. Tomasz Ossoliński - kurator wystawy o Modzie Polskiej, wykonał kawał dobrej roboty. Udało mu się przekonać Jerzego Antkowiaka, by udostępnił swoje archiwa związane z Modą Polską. Jerzy Antkowiak to prawdziwy zbieracz skrzętnie ukrytych w swoim domu przedmiotów związanych z historią mody w Polsce. Siermiężne czasy komuny w Polsce to lata świetności Mody Polskiej. 

W sumie to największa wystawa o historii mody w Polsce. Zwiedzanie wystawy rozpoczęliśmy od 3 piętra. Sama wystawa zajmowała 2 piętra. Było dużo zdjęć, szkiców ubrań, okładek magazynów. Jeśli ktoś liczył na same stroje to faktycznie mógł się zawieść. Strojów prezentowanych na wystawie było niewiele. Ale co to były za stroje. Same perełki! Bardzo historyczna była to wystawa. Dostaliśmy historię Mody Polskiej w pigułce.

 Dużą część wystawy poświęcono twórczyni Mody Polskiej Jadwidze Grabowskiej. Mnie bardzo podobało się gadające lustro głosem Grabolki, jak ją pieszczotliwie nazywał Antkowiak. Tego dnia, co kupowałam bilet na wystawę była duża kolejka. Sam Antkowiak tego dnia chodził po wystawie i opowiadał różne historie związane z Modą Polską. 

Musimy sobie to uświadomić że Moda Polska była fenomenem poza tym jej sklepy były w różnych częściach Polski. Choćby w moim ukochanym Olsztynie na ulicy Mickiewicza. Mnie bardzo podobał się na tej wystawie przekrój projektowania strojów od początków Mody Polskiej aż do jej upadku. Były to zdjęcia modelek w zaprojektowanych w danym czasie ubraniach, ale też szkice strojów. Pokazywało to jak wielką pracę zrobiła Moda Polska, jak się przeobrażała wraz z upływem czasu. 

Moda nie jest w pełni niezależna. Zależy od sytuacji społeczno – politycznej w jakiej powstaje. Opisy towarzyszące wystawie były też wisienką na torcie wystawy, pozwalały zbliżyć się do ikony.

Vinted high prices?

  Vinted nabija w butelkę? Tak dobrze przeczytaliście. Owszem tam można znaleźć produkty w dobrej cenie, ale są tam też rzeczy w znacznie za...