wtorek, 4 października 2022

Laurella go to school girl!

 


Dajemy się robić w konia i to nie od dziś. To, że marka jest Polska nie znaczy, że szyje w Polsce. Marka Laurella wprowadzała świadomie niewinne klientki w błąd. Zrobiła się afera. Karolina Domaradzka opublikowała zrzuty ekranu z Insta Laury i marki. Pełno było tam nie ścisłości. Ja skupię się tu na kraju w którym stworzony był produkt. Ubrania miały być stworzone w Polsce. Do dziś na stronie internetowej marki odzieżowej nie ma informacji pod rzeczami, jaki jest ich kraj produkcji. To, że projektuje się w Polsce też nie świadczy, że towary są wyprodukowane w kraju pochodzenia- to podkreślam raz jeszcze. 

Reserved podaje na swoich metkach, że produkt był zaprojektowany w Polsce, a wyprodukowany np. w Azji. Oczywiście Reserved ma też w swojej ofercie ubrania wyprodukowane w Polsce, co jasno komunikuje na metkach. Laurella zrobiła wielkiego wała. 

Przyznaje, że kiedyś sama tam kupowałam. Zawsze mi się wydawało dziwne, że komunikowała polską produkcję ubrań, a jej ubrania nie były drogie jak innych autorskich marek polskich projektujących i wytwarzających ubrania Polsce. Dzisiaj postanowiłam wyjąć losową rzecz z szafy – marki Laurella i zobaczyć czy jest na niej podany kraj pochodzenia rzeczy. Nie ma. Jest skład. Więc dla mnie ta marka to jedna ściema. 

Dla Karoliny Domaradzkiej publikowanie faktów skończyło się zaocznym procesem i posądzeniem o hejt. Kiedy ona publikowała prawdę. A może nie dorośliśmy do prawdy? Może wolimy być oszukiwani? Laura namawiała na swoim Instagramie do tego, by przestać obserwować Domaradzką. Laura zrobiła z siebie profesjonalną ofiarę. 

Laurella zupełnie przestała mi się podobać, kiedy po raz kolejny Laura zmieniła obsadę sklepu na Mokotowskiej. Zwolniła jedną z najlepszych sprzedawczyń, a zatrudniła młode siksy. Wiecie ja wam odradzam kupno rzeczy w tym sklepie. Te co mam noszę, ale nie kupuję już tam nic i nawet nie zamierzam. Jeśli marka tak oszukuje to wolę ją omijać szerokim łukiem. Np. swetry tej marki są tak słabej jakości, że niewarte są kupna i je szczególnie wam odradzam. To tak jakbyście kupiły tani sweter w sieciówce, jakość tak samo beznadziejna. 

Powiem wam, że to nie pierwsza modowa burza w social mediach. I pewnie nie ostatnia. Mnie wkurza to, że najbardziej cierpi na tym nieświadomy klient. Wydaje mi się też, że ludzie często podczepiliby pod hejt każdą konstruktywną krytykę.

Comeback and self care?

 



Nie było mnie tu 2 miesiące, a wydaje się jakby dwa lata. Bardzo was przepraszam za tę nieobecność. Nawet nie wiecie, jak brakowało mi pisania dla was. Owszem w głowie miałam wiele pomysłów – gorzej we wcieleniem ich w życie. No i zdałam sobie sprawę, jak marnowałam swój czas. A może po prostu potrzebowałam odskoczni? 

Obecnie wydaje się, że wszyscy się rozwijają i do tego dążą. A jak ktoś tego nie chce to jest leniem, nieudacznikiem i nic nie osiągnie.  Mamy powszechny kryzys produktywności. Jest tyle ciekawych kursów, podcastów, spotkań jak znaleźć na to wszystko czas? Jak selekcjonować informacje?

 Nawet małe dzieci przeżywają mocno szum informacyjny. Rodzice dają dzieciom tablety w dłonie zamiast  z nimi realnie pobyć. Czasami też nachodzą mnie myśli, że mogłabym robić więcej i więcej. Do tego napędza nas ten świat. Po co poprzestawać na małym? Wszyscy musimy być w tym kołowrotku rozwoju czy tego chcemy czy nie. 

Ostatnio Grażyna Kulczyk wspomniała, że młodzi ludzie są roszczeniowi i nie chcą pracować po godzinach. Laura - właścicielka marki ubrań Laurella, pisała na swoich socialach, że ich firma jest jedną wielką rodziną i ludzie chętnie pracują tam po godzinach ,czyżby? Nie sądzę. Młodzi znają swoją wartość, chcą dbać o self care i mieć życie poza pracą, zdrowe relacje ze sobą, z innymi i światem wewnętrznym i zewnętrznym. To, że ktoś będzie zapieprzał po 20 godzin po pierwsze nie jest zdrowe, a po drugie kult zapierdolu nie służy dobrostanowi psychicznemu i fizycznymi i produktywności. Ludzie to nie roboty. Kultura zapierdolu, o której piszę soul coach- Olka Kaźmierczak, to mit. Możemy się w tym kołowrotku kręcić do czasu i prędzej czy później skończy się to katastrofą.

Także dbajcie o siebie, bo zdrowie psychiczne i fizyczne jest najważniejsze. Słuchajciue siebie, a inne opinie miejcie w d... To wasze życie. Od was zależy kogo do niego wpuścicie.

 

piątek, 15 lipca 2022

What I wear is my business

 


Wyglądasz w tym chudo. Bierz to. Takimi słowy matka zwróciła się do córki w przymierzalni pewnej sieciówki. Zastanawiam się co ludzie mają w głowach? Jest XXI wiek, a modowo wciąż jesteśmy w lesie. Te czasy noszenia czegoś, bo wygląda się w tym szczupło minęły. Ale niestety wielu ludzi wciąż wierzy w zabobony i przesądy. 

Nawet pamiętam taką panią na stacji pociągu, która mówiła, że teraz kobiety noszą te workowate ubrania i nie podkreślają sylwetki. Ale po co mają to robić? W końcu ubieramy się dla siebie, a nie dla innych.

 Moda wybiegowa i street style pokazują, że moda jest inkluzywna i dla wszystkich. Mnie bardzo się podoba moda na:  mieć wyrąbane. Nie zawsze chce nam się podkreślać kształty. Nie lubimy już zbyt obcisłych ubrań, które podkreślały każdą fałdkę. My mamy czuć się dobrze w swoich ubraniach. To nasze życie. 

Ale różni pseudoeksperci mówią nam jak mamy żyć, co nosić. Przecież kobiecie w pewnym wieku nie wypada nosić tego i tamtego. Za bardzo zwracamy uwagę na opinię innych ludzi. Olejmy to. Wiem – to nie jest łatwe. Ale zróbmy to dla nasze zdrowia psychicznego. Moda jest tolerancyjna, otwarta na różne sylwetki i kolor skóry. Czy nasze społeczeństwo kiedyś się otworzy na te zmianę? Mam taką cichą nadzieję.

Do you want look old?

 


W pewnym wieku , tak około 40 – stki, zaczynamy się ubierać staro.  Może nadmiernie tu generalizuję, ale widzę jak się rzeczy mają. 

Po co kobiety strojem się postarzają? Sama nie wiem. Nikt nie każe nam się ubierać jak 13 – latka, ale po co nosić stroje, które nam nie sprzyjają. Może to wynika z nieświadomości. Kobiety, w większości, w Polsce nie są uczone przez swoje mamy stylu, stąd ich niewiedza w tym zakresie. Ale stylu można się nauczyć, ale trzeba chcieć. Ale wielu osobom jest wygodnie nosić się jak się noszą. 

Nie przekonamy kogoś- kto tego nie chce. Te kobiety nie mogą uwierzyć, że mogłyby wyglądać lepiej i ciekawiej. Bo po co? 

Moda w Polsce nie jest ceniona.Przyczyniają się do tego internetowe portale no i magazyny. Powielają one stereotypowe przekonania i twierdzenia o tym  co wolno kobiecie nosić w danym wieku. Stąd pytanie :  Ale po co ta moda? Moda jest dla zapatrzonych w siebie narcyzów- niektórzy nadal tak sądzą. Nie uważa się jej za coś ważnego i za niezbędny element życia. A przecież Modą kreujemy siebie, pokazujemy co nas kręci. 

Ale prawdziwa moda się obroni. W Polsce pokutuje wiele przekonań – co wolno kobietom w pewnym wieku, a co nie. To głęboko zakorzenione jest w naszych głowach. Uwolnienie się od tego nie jest łatwe. Trzeba zmienić swój światopogląd i otworzyć się na nowe. Wtedy przyjdzie zmiana, a za nią oczyszczenie. No i radość z posiadania ubrań i ich łączenia. Ubrania to nasza paleta, jak pokolorujemy świat.

środa, 29 czerwca 2022

Buy only when you must have new clothes?

 


 

 Najlepsza strategia na zakupy u części mężczyzn to kupowanie nowych ubrań tylko wtedy, gdy stare ubrania nie nadają się już do noszenia. Jakie to podejście jest ekologiczne.

My kobiety tak nie mamy. Niestety. Pamiętam czasy, gdy sama poprawiałam sobie humor zakupami ubraniowymi. Na szczęście te czasy przeminęły. 

Kobiety to grupa na której opiera się przemysł modowy i to głównie także dziś. Jesteśmy mniej pewne siebie od mężczyzn  i bardziej chcemy się sobie podobać wizualnie. Niestety to błędne koło, a zakupy tylko uszczuplą nasz portfel i nie dadzą długiego ukojenia.

 Widzimy mnóstwo ubrań na mediach społecznościowych i myślimy też tak chce. Ale po co? Zwłaszcza, kiedy ma się duże mieszkanie to można kupować bez opamiętania, bo przecież jest miejsce. Najlepsze by było ograniczenie przestrzeni na nowe ciuchy. Wiem, że to dość radykalne podejście. Jak to jest z tymi zakupami?

Gdybyśmy kupowali nawet w nie ekologicznych sieciówkach tylko wtedy, gdy ciuchy by nam się zniszczyły to by upadł  przemysł modowy. No niekoniecznie. Zmniejszyłaby się produkcja. Może damskie ubrania nie byłby produkowane z poliestru. Na razie to pozostaje w sferze marzeń.

Chciałabym by Fast fashion przestało być Fast. Nasze wybory mają sens. Jeśli chcecie kupować ubrania to je kupujcie kiedy macie na to ochotę, ale nadmiar niczemu nie służy. Stawiajcie jakość nad ilość.

Mark your insta failure?

 


Instagram jako biznes? Dziś nie pierwszy raz, ale pewnie nie ostatni przekonałam się, że opieranie się tylko na tej platformie nie jest dobre. Wiadomo, że co jakiś czas są na Insta awarie. Ale to co mnie wczoraj spotkało i trwa już drugi dzień przekracza wszelkie granice. Czasem mogę coś opublikować, a czasem nie. Insta działa u mnie na telefonie, jak chce.

 Oni- pracownicy Isntagrama, cały czas zmieniają coś na insta, poprawiają. Czasem mam wrażenie, że mają podpisane umowy z telefoniami komórkowymi byśmy kupowali nowe, bo na starych ta aplikacja nie działa poprawnie. Wolę chyba youtube, przynajmniej działa. Nawet Facebook, który mnie nudzi, nie robi takich psikusów. Wiecie ja mam w miarę nowy telefon i  nie będę co chwila kupowała nowego.

 Ekologia a Insta to dwie odrębne kwestie. Insta promuje często nadmierny zakupoholizm. Są oczywiście konta, które przekazują konkretną wiedzę, ale te są w mniejszości. Przykre jak społeczeństwa głupieją i dają się manipulować. 

Poza tym co jakiś czas na insta są gównoburze. Te aferki niczemu nie służą, ale niektórzy opierają na nich swoją działalność na tym medium. 

Najbardziej wkurza mnie to ciągłe poprawianie aplikacji. Tworzenie czegoś co jest zbędne, ale przecież trzeba coś ulepszyć. 

Już wielu ludzi mówi, że biznesu nie można opierać tylko na insta. Może zostać zlikwidowane twoje konto bez żadnego powodu albo ktoś może je ukraść. Czy insta z tą furtką kiedyś coś zrobi? Czy będzie bardziej stabilny? Na razie nie ma ku temu przesłanek. 

Znane influ modowe polskie – Maffashion i Jessica Mercedes  zrezygnowały z blogów na rzecz insta i Tiktoka( Do zastanowienia).

wtorek, 24 maja 2022

PLNY Lala - Elisa wants quality.

 


Kupujemy te same nici i materiały i od tych samych dostawców. Jednak widzimy, że ich jakość jest gorsza. Nie mamy wpływu na to jak pozyskiwane są materiały. Tak mi powiedziała Eliza Minetti projektantka i współwłaścicielka marki PLNY Lala. Czy faktycznie tak jest? Nie ma już równie dobrych tkanin co  kiedyś? 

Monika Kamińska to marka, która bardzo dba o jakość tkanin i komunikuje to. Ich ubrania są certyfikowane. Czy PLNY Lala też z czasem przejdzie w stronę odpowiedzialnej mody? Na razie ubrania marki są coraz droższe. I niestety nie wiemy ile w nich tego pierwiastka odpowiedzialności. Biorąc pod uwagę, że ostatnio marka co roku robi Sample Sale to chyba nie bardzo. 

Myślę, że w obecnych czasach jest modne bycie marką zrównoważoną. Sieciówki głoszą greenwashing, chcąc tylko zarobić. Nas się nabija w butelkę. 

Czy faktycznie materiały się popsuły, czy ilość wytwarzanych rzeczy przed producenta materiałów Lali jest zbyt duża? Trudno to ocenić. Na pewno w Polsce przy galopującej inflacji jest coraz gorzej być marką niesieciową. Marka musi na siebie zarabiać. A ludzie ograniczają kupowanie pewnych dóbr, bo mają kredyt hipoteczny, no i stopy procentowe rosną w astronomicznym tempie, więc trzeba z czegoś zrezygnować. 

Mam koszulki Lali sprzed paru dobrych lat i są świetnej jakości. Nie mam nowych koszulek tej marki, więc trudno mi ocenić, jak ich jakość się popsuła i czy w ogóle. Rozmawiałam z różnymi osobami na temat jakości i mówili mi jedno – jakość popsuła się w wielu autorskich markach. Czyli Eliza mówi prawdę i wątpię by ściemniała.

Laurella - what is going on?

 

To zdjęcie nie przedstawia ubrań Laurelli. To tylko ilustracja.

Jak można tak oszukiwać klientki- i te stałe, jak i nowe? I to nie po raz pierwszy. Mowa o marce Laurella. Sukienki wyglądają inaczej niż na stronie i są prześwitujące. 

Jakiś czas temu Laura współwłaścicielka marki pokazała się na instagramie w sukience, która ma wycięcie i widoczny jest biały środek sukienki. Na zdjęciach na stronie Laurelli tego nie widać. Laura tłumaczyła się, że naturalne materiały nie mogą mieć kolorowego środka- tylko muszą być białe. Czyżby?

 Mnie już ta marka nie przekonuje. Choćby ze względu na jakość. Swetry są beznadziejne i mają słabe składy. Kupiłam kiedyś jeden, tylko ze względu na kolor, i totalnie się zmechacił. 

Laura całkowicie zmieniła znowu sprzedawczynie w butiku na Mokotowskiej w Warszawie. Zwolniła Patrycję, która była super i bardzo zaangażowana w swoją pracę. Nie rozumiem tego posunięcia. 

Marka nie ma szans na sukces poza Polską, bo jest nijaka. Projektuje ciągle te same fasony sukienek. Ogólnie dużo ostatnimi czasy powstało takich pseudobutików. Ani to ekskluzywny butik, ani sieciówka, coś pomiędzy. Hybryda. 

Oczywiście, że kiedyś kupowałam w tej marce i poza swetrem te rzeczy nadal mam. Ale zdystansowałam się do tej marki. Niewątpliwie przyczyniła się do tego pandemia i bardzo rzadko już tam kupuję. Ale wy róbcie, co chcecie. Mnie przekaz marki jakoś nie przekonuje. Marketingowo ta marka kuleje no i nadal szuka konstruktora odzieży, i nie tylko.

wtorek, 26 kwietnia 2022

Ania Kuczyńska - timeless clothes.

 


Dziewczyny nie ignorujcie Sample Sale. Już wam pisałam o tego typu wyprzedaży. Naprawdę można się na niej obłowić i kupić rzeczy o wiele taniej niż w normalnych cenach. Po co marki mają trzymać za dużo ubrań w magazynach, jeśli mogą je sprzedać  na takiej imprezie. Niedawno znowu było Sample Sale u marki PLNY Lala i pierwsza Archive Sale u Ani Kuczyńskiej. Z obiema projektantkami marek sobie porozmawiałam. 

Śmieszna sytuacja była z Anią Kuczyńską. Przybyła tuż przed otwarciem swojego butiku i ja czekałam na zewnątrz. Myślałam, że jeszcze nie można wchodzić, a ona zaprosiła mnie do środka. Ania tkaniny do swoich kolekcji sprowadza z Włoch  Opowiadała z pasją o tajnikach tworzenia. Projektowane przez nią rzeczy są na Maksa jakościowe, stonowane, głównie czarne, minimalistyczne, ale ciekawe konstrukcyjnie. 

Pokazała mi pozornie wydawałoby się czarny duży komin na szyję, ale można go nosić jako sukienkę, po boku, wszystko zależy od inwencji. Fajnie jak kupione ubranie można nosić je na ileś sposobów. Kuczyńska projektuje rzeczy, które przetrwają lata. Dbałość o detale i konstrukcję jest ważna. 

Dres jest łatwy konstrukcyjnie, ale dobry dres, który przetrwa dłużej niż jeden sezon jest ciężko znaleźć. Ubrania ponadczasowe przetrwają wszelkie trendy. 

Kuczyńska jest wierna sobie i klientki jej ufają, wyrobiła sobie renomę. Mierzyła dla mnie rzeczy w Showroomie i mogłam ujrzeć je w ruchu. Fajnie jest trafić na spotkanie z twórczynią danej marki, bo można się dużo dowiedzieć i  zainspirować. Pamiętam butik Kuczyńskiej na Mokotowskiej. Szkoda, że już tam go nie ma, ale dobrze, że otworzył się na Rozbracie butik otwarty krócej, ale realny, a nie wirtualny.

The Odder Side- how to create fashion brand?

 



Chcesz zakładać markę, to zrób to. Nie szukaj wykrętów. Ale nie kopiuj innych. Ostatnio oglądałam sobie ciekawy wywiad na Youtube  z założycielkami marki The Odder Side i zarówno jej projektantkami. Ich marka osiągnęła ogromny sukces. Mają sklepy nie tylko w Polsce, ale też w Paryżu czy Amsterdamie. 

Czy przypuszczały, że będą mieć własną markę modową? Niekoniecznie. Brygida pracowała wcześniej w Glamour. Ich pierwszy butik był nietypowy, bo mieścił się w domu Justyny. Dużo marek kopiuje ich markę, ale ja myślę, że te klientki, które poznały tę markę są jej wierne, bo lepszy oryginał dobry jakościowo niż bezczelna kopia. 

Autentyczność powinna towarzyszyć osobie, która zakłada własną markę, bo kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na światło dzienne. Dziewczyny nie wkurzają się, że ich marka jest podrabiana, bo po co zawracać sobie tym głowę. Lepiej robić swoje i nie oglądać się na innych. 

Jakie mają rady dla tych, którzy chcą założyć własną markę- poza byciem sobą? Trzeba odnaleźć niszę, zaproponować coś czego nie ma. Jeśli chodzi o modę męską to jest tutaj np. nisza. Trzeba iść pod prąd. Owszem łatwo jest powiedzieć- rób coś innego i nowatorskiego. Mimo wszystko chodzi o to by być kreatywną jednostką, która nie podąża ślepo za tłumem tylko robi rzeczy tak jak czuje i w zgodzie ze sobą. 

Własna marka to duża odpowiedzialność i początkowa niepewność czy interes wypali. Ale myślę, że można stworzyć jeszcze coś nowego, dla każdego jest miejsce.


niedziela, 10 kwietnia 2022

My clothes my life

 


Jakże często surowo się oceniamy. Jestem za gruba, za szczupła. W tym wyglądam źle. Tak jakby wygląd był najważniejszy. Ważne jest jak my się czujemy fizycznie i psychicznie, a nie to co myślą inni. Wiem to po sobie, że za bardzo się przejmuje krytyką innych. Lubię ubierać się inaczej niż wszyscy. Bliscy nie podzielają moje zamiłowania do pewnych strojów. Szerokich dżinsów i bluz, a mi w tym dobrze. Twierdzą, że wyglądam w tym grubo.

Mam wrażenie, że ludzie mają złe przeświadczenie o modzie, że ciuchy powinny głównie podkreślać sylwetkę. To są bzdury. Nie musisz ubierać przylegających czy obcisłych ubrań. Każdy powinien móc nosić, co mu się podoba.

Ludzie w Polsce boją się eksperymentować ze strojem. Nadal niestety można się spotkać z uśmieszkami przechodniów. Też tak miałam, gdy założyłam szeroką, czarną męską marynarkę.

Obecnie znowu na pokazach pokazały się taliowane marynarki. Ale dużo osób nie może przyjąć do wiadomości, że marynarki mogą być ovesizowe. Czasem się zastanawiam w jakich czasach żyjemy. Zewsząd się nas krytykuje. Czy to stylistki z telewizji albo teksty z Internetu. Jakbyśmy się zatrzymali w czasie.

Media chcą nam mówić jak mamy żyć. Część ludzi nie przyzwyczaiła się do obecnej mody i uważa ją za fanaberię. Wmawia się nam, że z uwagi na wagę nie powinno się nosić pewnych fasonów. Wprowadza nas się świadomie w kompleksy. Mamy nie lubić siebie i ukrywać się za pomocą stroju, czyli nosić to co wszyscy i zero kreatywności.. Jeśli jesteś starsza nie noś mini. Można by wymieniać i wymieniać. Nie dajmy się stłamsić. To nasze życie i przeżyjmy je po swojemu i na swoich zasadach.

 A jeśli chodzi o tę kreatywność to wybija nam się ją z głowy już na wczesnych etapach edukacji, by w dorosłym życiu jej od nas na siłę wymagać w pracy. Mamy być wszyscy tacy sami, ale tak się nie da. Kiedy edukacja w Polsce będzie wspierać rozwój dzieci zamiast je tłamsić?

Vinted high prices?

  Vinted nabija w butelkę? Tak dobrze przeczytaliście. Owszem tam można znaleźć produkty w dobrej cenie, ale są tam też rzeczy w znacznie za...